Reklama
Zamów tachobuch na Francję

Test: Mercedes Sprinter III 314 CDI – z napędem FWD (wideo, zdjęcia)

Test: Mercedes Sprinter III 314 CDI – z napędem FWD (wideo, zdjęcia)

Mercedes Sprinter III jest wygodny, dobrze się prowadzi i może mieć rozbudowany system telematyczny, ale to ewolucja a nie rewolucja w świecie dostawczaków.

Widoczny na zdjęciu egzemplarz to przednionapędowy Sprinter W910. To, że ma napęd FWD zdradza m.in. krótszy niż w tylnonapędowej wersji zwis tylny.

Historia Sprintera rozpoczęła się w 1995 roku. Wtedy to na rynku zadebiutowała I generacja tego modelu będącego  następcą „T1-ki”, czyli kultowej i niezwykle wytrzymałej „Kaczki”.

Sprinter I był pierwszym na świecie dostawczakiem, który otrzymał seryjny system ABS, a w 2002 roku na liście wyposażenia pojawił się rewolucyjny na tamte czasy układ ESP.

Niestety, kiepskie zabezpieczenie antykorozyjne sprawiło, że do dzisiaj wypomina się Mercedesowi tylko rdzę, chociaż pod względem m.in. trwałości jednostek napędowych był to naprawdę udany model.

W 2006 roku na rynku zadebiutowała II generacja Sprintera oznaczona typoszeregiem W906, która jeszcze do dzisiaj jest do kupienia w salonach Mercedes-Benz.

Zabezpieczenie antykorozyjne było już o wiele lepsze, jednak dla wielu Sprinter to dalej król rdzy („One rdzewieja już w katalogu„; „Dla mercedesa rdza to nie awaria, tylko opcja gratisowa” – oryginalne cytaty pochodzące z komentarzy na Facebooku dostawczakiem.pl).

Ale chyba nie wszyscy podzielają takie opinie, bo, im dłużej „906-tka” była w produkcji tym… lepiej się sprzedawała – polecam link poniżej!

Zobacz też: Mercedes-Benz Vans – rekordowa sprzedaż w I połowie 2017 roku

Nie dziwię się zatem, że mądre głowy z Daimlera stwierdziły, że skoro produkowany od niemal 13 lat model cieszy się znaczną popularnością wśród klientów, to jego kolejne wcielenie nie powinno być totalną rewolucją, a ewolucją poprzednika.

Wnętrze Sprintera III – ładna deska rozdzielcza, ale twarde plastiki

Pięknie zaprojektowana deska rozdzielcza Sprintera III otrzymała twarde materiały wykończeniowe. Za to pod względem komfortu jazdy i ilości miejsca za kierownicą jest bardzo dobrze.

Wśród oferowanych ponad 1 700 konfiguracji Sprinter III dostępny jest oczywiście z nadwoziem furgon, które występuje w 4 długościach nadwozia, z 3 rozstawami osi i 3 wysokościami dachu.

Z zewnątrz nowy Sprinter III prezentuje się dobrze, chociaż to oczywiście kwestia indywidualnego gustu.

Niektórym może się nie podobać, tylko czy w przypadku samochodów użytkowych ma to jakieś większe znaczenie? On nie ma wyglądać a jeździć (czytaj: zarabiać).

Miejsca na kubki z napojami w wersjach z 3-osobową kanapą są one tam, gdzie były w poprzedniku, czyli na podszybiu. To kiepska lokalizacja.

W środku kokpit wygląda rewelacyjnie, co mam nadzieje oddają załączone zdjęcia. Jednak dobór materiałów wykończeniowych nie idzie w parze z polotem projektantów wnętrza.

Na szczęście twarde plastiki nie przeszkadzają w jeździe. Po kilku godzinach spędzonych za kierownicą mogę stwierdzić, że nowy Sprinter to bardzo wygodny samochód.

Ilość miejsca dla kierowcy oraz pasażera (nawet mającego więcej niż 190 cm) jest wystarczająca, a rozmieszczenie przełączników uznać trzeba za w pełni ergonomiczne.

Zobacz też: Test: Fiat Ducato 2.3 Multijet2 – 180 KM bez AdBlue (wideo, zdjęcia)

Opcjonalny pakiet Parking obejmuje m.in. zestaw 4 kamer wyświetlający na ekranie obraz pokrywający przestrzeń 360 stopni wokół pojazdu.

Jednym z tych podzespołów, gdzie Mercedes zdecydował się jednak na małą rewolucję jest system multimedialny.

Dzięki MBUX (Mercedes-Benz User Experience) można w końcu wpisywać adres do nawigacji poprzez DOTYKOWY ekran!

Ponadto poprzez system rozpoznawania mowy można zapytać MBUX-a, gdzie jest np. najbliższa stacja paliw, czy bar serwujący kebaby lub hamburgery.

Jedną z ciekawych udogodnień w ramach MBUX-a jest system kamer obejmujący przestrzeń 360 stopni wokół pojazdu, co zdecydowanie ułatwia parkowanie minimalizując w zasadzie do zera ryzyko uszkodzenia pojazdu lub potrącenia pieszego w strefie rozładunku.

W910 – większa ładowność, niższy próg załadunku

Niższy próg załadunku i większa ładowność to niezaprzeczalne zalety Sprintera FWD.

Po raz pierwszy w historii modelu Sprinter dostępny jest także napęd na przednią oś.

I w ten oto sposób tylnonapędowy Sprinter III występuje jako W907, a wersje FWD (Front Wheel Drive) otrzymały oznaczenie jako typoszereg W910.

Dzięki napędowi FWD pojazd zyskuje o 50 kilogramów większą ładowność w porównaniu z poprzednią tylnonapędową generacją. Ponadto brak elementów przeniesienia napędu na tylną oś spowodowało, że furgon FWD ma o 80 mm niżej poprowadzoną podłogę, a to np. w kurierce czy dystrybucji pieczywa dosyć istotny na co dzień parametr.

Pióra z tworzyw sztucznych przy tylnej osi to opcja dostępna zarówno dla Sprinterów z typoszeregu W907 jak i W910.

Warto także zaznaczyć, że klienci mogą zamówić opcjonalne tylne pióra wykonane z tworzywa sztucznego wzmocnionego włóknami szklanym (to ten element w kolorze kości słoniowej na zdjęciu obok).

Zastąpienie stalowych elementów materiałami kompozytowymi zwiększa ładowność auta o kolejne 12 kg.

Do tego warto wspomnieć o jeszcze jednej nowości: Sprinter III oferowany ma być po raz pierwszy w wersji z 5 tonowym DMC, która przy tylnej osi mieć będzie nie „bliźniaki” a pojedynczą oś, tzw. super-single.

Nowa generacja, ale znane jednostki napędowe OM651 i OM642

W przypadku przednionapędowych Sprinterów W910 silniki umieszczone są poprzecznie. Natomiast tylnonapędowe W907 dalej mają jednostki napędowe ułożone wzdłużnie.

O tym, że najnowsza generacja to jednak ewolucja poprzedniego Sprintera niech świadczy fakt, że cała paleta jednostek napędowych została odziedziczona po W906.

Mamy więc w gamie silnikowej znaną od lat 4-cylindrową rzędową konstrukcję Diesla o pojemności 2 143 ccm (kod OM651 DE22LA), która występuje w wersjach mocy 114 KM, 143 KM oraz 163 KM.

Topową jednostką pozostaje dalej „V6-tka” o kodzie OM642 DE30L – osiąga 190 KM oraz 440 Nm w zakresie od 1400 do 2400 obr./min.

Podczas jazd testowych celowo odpuściłem sobie egzemplarze z najmocniejszym silnikiem pod maską, aby skupić się na przednionapędowym Sprinterze (z „V6-tką” odmiany FWD nie są w ogóle oferowane).

Mercedes Sprinter III w wersji 314 CDI osiąga 143 KM przy 3 800 obr./min. oraz 330 Nm w zakresie od 1 200 do 2 400 obr./min.

Mój wybór padł na 314 CDI, czyli sinik o mocy 143 KM. Muszę przyznać, że na płaskich jak stół holenderskich autostradach ta jednostka napędowa sprawnie radziła sobie z rozpędzaniem auta.

Duży plus należy się też nowej manualnej 6-biegowej skrzyni biegów, która działa bardzo płynnie, bez zbędnego oporu.

Jeżeli jednak ktoś chciałby zamówić przednionapędowego Sprintera z „automatem” to też jest taka możliwość. Całkowicie nowa 9-stopniowa przekładnia 9G-TRONIC PLUS występuje w połączeniu ze 114- i 143-konnym turbodieslem.

W trakcie jazd testowych komputer pokładowy „314-tki” – zarówno w wersji z manualną jak i automatyczną skrzynią – pokazywał średnie spalanie na poziomie 9,5 litra na 100 kilometrów, ale jazdy testowe odbywały się na świetnej jakości holenderskich drogach, z małym obciążeniem towarem, ale za to z dwoma osobami w kabinie oraz z włączoną klimatyzacją.

Warto też wspomnieć, iż Mercedes zwiększył pojemność zbiornika płynu AdBlue – teraz mieści on 22 l zamiast dotychczasowych 18 litrów. Niestety, aby dolać roztwór mocznika trzeba ciągle otworzyć pokrywę silnika.

Cennik i wyposażenie

Na polskim rynku już można zamawiać nowego Sprintera, ale w salonach pojawi się on fizycznie dopiero w czerwcu 2018 roku.

Najtańsza wersja Sprintera W910 wyceniona została na 78 230 zł netto/96 222 brutto, czyli o 7% mniej niż bazowa wersja poprzedniej generacji. W tej cenie otrzymamy podwozie do zabudowy z 3 259-milimetrowym rozstawem osi, pojedynczą kabiną, 3-tonowym DMC oraz z bazową wersją silnikową 211 CDI o mocy 114 KM.

Zobacz też: Test: MAN TGE 3.140 – napęd 4×4 i otwarta skrzynia (wideo, zdjęcia)

Cennik Sprintera III FWD z nadwoziem furgon rozpoczyna się od 84 330 zł netto/10 3725 brutto – o 6,5 % mniej niż w odpowiedniku starszej generacji.

Opcjonalna klimatyzacja automatyczna THERMOTRONIC działa bez zarzutu, a jej obsługa jest intuicyjna.

Wszystkie wersje Sprintera III fabrycznie wyposażono m.in. w elektromechaniczny układ kierowniczy z Active Axle Response (kierownica sama wraca do tzw. położenia zerowego) czy bezkluczykowy system KEYLESS GO.

Ponadto w serii znajdzie się asystent bocznego wiatru (działa przy prędkościach powyżej 80 km/h) oraz poduszkę powietrza dla kierowcy i pasażera. W Polsce nowe Sprintery otrzymają też bez dopłaty radioodbiornik z systemem Bluetooth.

W ramach opcji nowy Sprinter W907/W910 otrzymać może pakiet usług Mercedes PRO. Dzięki jednemu z 8 wariantów właściciel pojazdu czy spedytor może ustalić dokładną lokalizację pojazdu, ile jest paliwa w zbiorniku, a nawet zdalnie zablokować drzwi w kabinie.

Podsumowanie

W Niemczech samochód dostawczy – nie ważne jakiej marki – nazywany jest po prostu Sprinterem. To tak jak w Polsce na obuwie sportowe mówią adidasy, a na pieluchy dla dzieci pampersy.

Koncern ze Stuttgartu wie doskonale, że dla wielu Sprinter to synonim auta dostawczego. Dlatego pewnie zdecydowano się na sprawdzone jednostki napędowe, które w połączeniu z nowoczesnymi systemami multimedialnymi i telematycznymi pozwolą Mercedesowi zatrzymać starych klientów i jednocześnie zawalczyć o nowych.

Szkoda tylko, że najładniejsza w segmencie dużych pojazdów dostawczych deska rozdzielcza wykonana została z przeciętnej jakości materiałów. Zresztą… Dla wielu i tak najważniejszym argumentem będzie, że „V6-tka” pozostała w ofercie 😉

PS: Jeżeli macie jakieś pytania co do Sprintera 2018, możecie zadać je poprzez komentarze. Postaram się na wszystkie odpowiedzieć!

Komentarze