reklama

Test: VW Caddy 2.0 TDI 4Motion 110 KM – furgon 4×4 (wideo, zdjęcia)

Test: VW Caddy 2.0 TDI 4Motion 110 KM – furgon 4×4 (wideo, zdjęcia)

Volkswagen Caddy ze 110-konnym turbodieslem i napędem 4Motion kosztuje niemało, ale bez problemu dojedzie w miejsca niedostępne dla innych furgonetek.

Historia Volkswagena Caddy rozpoczyna się w Stanach Zjednoczonych. W 1979 roku rozpoczęto tam produkcję pick-up’a bazującego na Golfie I generacji. Auto na północnoamerykańskim rynku nazwano Rabbit (z ang. królik) i do 1993 roku montowano je w fabryce w Westmoreland. Nieco wcześniej, bo w 1983 roku pojazd, już pod nazwą Caddy, trafił do Europy i był produkowany przez kolejne 9 lat w zakładach TAS w Sarajewie.

Po drugim faceliftingu w 2015 roku w Caddy przeprojektowano m.in. pas przedni, który wyróżnia się teraz ostrzejszymi kształtami reflektorów.
Po drugim faceliftingu w 2015 roku w Caddy przeprojektowano m.in. pas przedni, który wyróżnia się teraz ostrzejszymi kształtami reflektorów.

Druga generacja małego dostawczego auta Volkswagena bazowała na Seacie Inca, który z kolei wykorzystywał podzespoły VW Polo. Caddy II na europejski rynek powstawało w hiszpańskiej fabryce w Martorell w latach 1996-2003.

Kolejny model to już całkowicie polski wątek tej historii, bowiem od 2003 roku zakłady Volkswagen Poznań to jedyne miejsce na świecie, gdzie wytwarzana jest III generacja Caddy. Auto w 2010 roku przeszło lekki facelifting, który objął m.in. zmiany w kształcie przednich reflektorów, atrapie chłodnicy i tylnych lampach. W ciągu 12 lat (2003-2015) wyprodukowano łącznie 1 578 383 sztuk Caddy III.

W ramach drugiego faceliftingu z 2015 roku zmieniono również tylne lampy Volkswagena Caddy.
W ramach drugiego faceliftingu z 2015 roku zmieniono również tylne lampy Volkswagena Caddy.

Najnowszy model małego użytkowego Volkswagena miał swoją światową premierę w Polsce, podczas kwietniowych targów motoryzacyjnych Poznań Motor Show 2015. Według oficjalnej nomenklatury koncernu jest to już IV generacja Caddy, chociaż tak naprawdę to kolejna zmodernizowana wersja tego samochodu. Z przodu zauważyć można ostrzejsze linie reflektorów i zderzaka. Również z tyłu pojawiły się przeprojektowane lampy, chociaż spoglądając z boku ciężko odróżnić najnowszą wersję od samochodów z poprzednich roczników.

Kabina pasażerska Volkswagena Caddy

Ergonomicznie rozmieszczone przełączniki i wygodna, trójramienna kierownica - we wnętrzu VW Caddy odnajdzie się zdecydowana większość kierowców.
Ergonomicznie rozmieszczone przełączniki i wygodna, trójramienna kierownica – we wnętrzu VW Caddy odnajdzie się zdecydowana większość kierowców.

Oczywiście poza małymi zmianami w stylistyce zewnętrznej, zmodernizowano także deskę rozdzielczą. Prostokątne „kratki” nawiewu powietrza, czy ścięta u dołu kierownica to tylko część nowych elementów jakie zastosowano w Caddy IV.

Pod względem jakości zastosowanych materiałów i staranności ich spasowania furgon Volkswagena wypada bardzo dobrze. Do tego w standardzie znajdziemy m.in dwupłaszczyznową regulację kolumny kierowniczej, 4 poduszki powietrzne (czołowe oraz boczne dla kierowcy i pasażera), centralny zamek z pilotem, czy lusterka zewnętrzne sterowane i podgrzewane elektrycznie.

Na tunelu środkowym projektanci Volkswagena umieścili uchwyty na kubki. Pytanie tylko, czy w 2-osobowym furgonie są potrzebne aż cztery takie uchwyty?
Na tunelu środkowym projektanci Volkswagena umieścili uchwyty na kubki. Pytanie tylko, czy w 2-osobowym furgonie są potrzebne aż cztery takie uchwyty?

O ile w środku Volkswagena Caddy znajdziemy kilka półek, to zamykany schowek przed pasażerem występuje wyłącznie z opcjonalną klimatyzacją. Do tego brakuje miejsca, gdzie moglibyśmy położyć teczkę z dokumentami, czy plik faktur, po które trzeba co chwilę sięgać. Co prawda na podszybiu, pośrodku deski rozdzielczej jest otwarta półka, ale umieszczone tam „papiery” odbijają się w przedniej szybie.

Za to pod względem uchwytów na kubki projektanci dostawczego Volkswagena wyraźnie poszli na całość. W 2-osobowym Caddy jest ich na tunelu środkowym aż cztery (dwa przed i dwa za dźwignią hamulca postojowego).

VW Caddy IV Furgon – ładowność i wymiary przestrzeni ładunkowej

W przypadku osobowej, jak i użytkowej wersji Caddy mamy do wyboru dwa rozstawy osi: 2 682 oraz 3 006 milimetrów. Jak widać na zamieszczonych zdjęciach testowy egzemplarz to oczywiście wersja „krótka”.

Fabrycznie kabinę pasażerską od przestrzeni bagażowej oddziela nieprzeszklona ścianka działowa. Testowy egzemplarz posiadał opcjonalną ściankę z oknami.
Fabrycznie kabinę pasażerską od przestrzeni bagażowej oddziela nieprzeszklona ścianka działowa. Testowy egzemplarz posiadał opcjonalną ściankę z oknami.

Według producenta taka furgonetka z silnikiem 2.0 TDI/110 KM ma 744 kilogramów ładowności. To bardzo przyzwoity wynik w klasie małych pojazdów dostawczych, zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że auto posiadało napęd na obie osie 4MOTION.

„Krótki” Caddy dysponuje paką o pojemności 3,2 metra sześciennego. Maksymalna długość przestrzeni ładunkowej wynosi 1 779 milimetrów, a jej szerokość to 1 556 milimetrów. Trzeba jednak pamiętać nadkola ograniczają nieco możliwości przewozowa i zmieści się tam towar o szerokości 1 170 milimetrów. Wysokość paki w wersji furgon wynosi 1 244 milimetrów, a próg załadunkowy znajduje się na wysokości 577 milimetrów od podłoża.

Zobacz też: Mercedes Sprinter 316 CDI – furgon klasy premium (wideo, zdjęcia)

Przesuwne drzwi z prawej strony auta należą do wyposażenia fabrycznego VW Caddy.
Przesuwne drzwi z prawej strony auta należą do wyposażenia fabrycznego VW Caddy.

Volkswagen Caddy IV w odmianie furgon wyposażony jest standardowo w nieprzeszklone przesuwne drzwi po prawej stronie pojazdu. Po ich maksymalnym otwarciu do dyspozycji mamy 701 milimetrów szerokości. Samo otwieranie, jak i zamykanie bocznych drzwi nie wymaga większej siły, chociaż zdarzało się, że kilkukrotnie musiałem dopychać je do końca, gdyż nie chciały się zablokować w maksymalnie otwartej pozycji.

Seryjnie „krótki” furgon posiada sześć solidnych punktów mocowania ładunku, dzięki czemu nie będzie problemu z zabezpieczeniem przewożonego przez nas towaru.

Żebrowana podłoga przestrzeni bagażowej lakierowana jest w kolorze nadwozia i jeżeli będziemy chcieli uchronić ją od zarysować, można zamówić akcesoryjną gumową wykładzinę, która wymaga wydania ekstra 509 złotych netto/626 brutto.

Dynamiczny silnik 2.0 TDI/110 KM i skuteczny układ 4MOTION

Bezpośredni wtrysk, 16-zaworowa głowica i turbodoładowanie - silnik 2.0 TDI/110 KM to nowoczesna konstrukcja spełniająca normy spalin Euro 5+.
Bezpośredni wtrysk, 16-zaworowa głowica i turbodoładowanie – silnik 2.0 TDI/110 KM to nowoczesna konstrukcja spełniająca normy spalin Euro 5+.

Wśród szerokiej gamy jednostek napędowych dostępnych w VW Caddy znajduje się 2-litrowy turbodiesel o mocy 110 KM, który dostępny jest wyłącznie ze stałym napędem 4×4. Wysokoprężna 4-cylindrowa konstrukcja o pojemności 1 968 ccm zapewnia ważącemu 1 522 kilogramów pojazdowi całkiem niezłe osiągi.

Przyspieszenie w 12,2 sekundy do „setki”, czy prędkość maksymalna170 km/h to wyniki, które może nie wyglądają oszałamiająco „na papierze”, ale w rzeczywistości auto jest naprawdę dynamiczne.

Ze 110-konnym turbodieslem montowana jest wyłącznie 6-biegowa skrzynia manualna.
Ze 110-konnym turbodieslem montowana jest wyłącznie 6-biegowa skrzynia manualna.

Spora w tym zasługa momentu obrotowego – 280 Nm dostępne jest w zakresie od 1 750 do 2 750 obr./min. Podczas normalnej jazdy wystarczy utrzymywać wskazówkę obrotomierza w okolicach 1,5 tysiąca obrotów, aby po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu, samochód zaczął żwawo przyspieszać. Dobrze spisywała się też 6-biegowa manualna skrzynia, która nawet przy szybszej zmianie poszczególnych przełożeń nie haczyła, a drążek zmiany biegów znajduje się zawsze „pod ręką”.

Caddy z napędem na wszystkie koła poznać można m.in. po specjalnym emblemacie na osłonie chłodnicy.
Caddy z napędem na wszystkie koła poznać można m.in. po specjalnym emblemacie na osłonie chłodnicy.

Wspomniany już napęd na obie osie 4MOTION wykorzystuje sprzęgło wielopłytkowe Haldex 5. O ile na suchym asfalcie trudno zauważyć, że auto posiada układ 4×4, to przy próbie wjechania na ośnieżone pagórki od razu czuć pomoc tylnych kół.

Dzięki układowi 4MOTION mały dostawczy Volkswagen dojedzie w teren niedostępny dla innych przednionapędowych furgonów. Oczywiście Caddy nie jest to prawdziwą terenówką (mały prześwit, 15-calowe koła), ale z doświadczonym kierowcą za „kółkiem” potrafi bardzo mile zaskoczyć.

Zobacz też: Citroën Berlingo II Multispace 1.6 HDi – francuski multitool (wideo, zdjęcia)

Według deklaracji producenta VW Caddy 2.0 TDI/110 KM 4Motion potrzebuje średnio 6,5 litra oleju napędowego na przejechanie 100 kilometrów. Podczas jazd testowych zużycie paliwa oscylowało w granicach 7 litrów na „setkę”, co uznać trzeba za zadowalający wynik.

Ceny i wyposażenie Volkswagena Caddy IV

Pełnowymiarowe koło zapasowe należy do wyposażenia fabrycznego, ale Caddy z układem 4MOTION ma w zastępstwie zestaw naprawczy z kompresorem.
Pełnowymiarowe koło zapasowe należy do wyposażenia fabrycznego, ale Caddy z układem 4MOTION ma w zastępstwie zestaw naprawczy z kompresorem.

Bazowa wersja VW Caddy IV Furgon z silnikiem 1.2 TSI/84 KM wyceniona została na 53 800 złotych netto/66 174 brutto. W standardzie otrzymamy auto wyposażone m.in. w czarne zderzaki, system stabilizacji tory jazdy ESP, hamulec wielokolizyjny (system  automatycznego hamowania po kolizji), 4 poduszki powietrzne, czy elektromechaniczne wspomaganie układu kierowniczego.

Furgonetka z silnikiem 2.0 TDI/110 KM i układem 4MOTION kosztuje już 73 350 złotych netto/90 221 brutto, ale po dodaniu kilku opcjonalnych elementów (np. lakier metalizowany, drzwi tylne z oknami, manualna klimatyzacja z zamykanym schowkiem, tempomat, czujniki parkowania z tyłu) zwiększyły wartość testowego egzemplarza do 85 406 złotych netto/105 049 brutto.

Podsumowanie

Produkowany w poznańskim Antoninku Volkswagen Caddy IV to dopracowywana przez lata konstrukcja. Na szczególną pochwałę zasługuje 110-konny silnik Diesla, który bardzo dobrze współpracuje z 6-biegową skrzynią. Do tego sprawny napęd 4×4 przyda się, kiedy trzeba będzie opuścić asfaltowe drogi i wjechać na podmokłą polanę. Może cena zakupu nie jest najniższa, ale w zamian otrzymamy bogato wyposażoną i solidnie wykonaną furgonetkę.

Komentarze