Reklama
Zamów tachobuch na Francję

Używany: Citroën Jumper 230 2.5 D – Ruda tańczy jak szalona (zdjęcia)

Używany: Citroën Jumper 230 2.5 D – Ruda tańczy jak szalona (zdjęcia)

Zjada go rdza, raczej nie będzie miał „klimy”, ale silnik to wzór trwałości. Czy używany Citroën Jumper 230 2.5 D jeszcze jest warty zainteresowania?

Na wstępie chciałem zaznaczyć, że w dużej mierze artykuł ten powstał dzięki Czytelnikom portalu dostawczakiem.pl za co wszystkim i każdemu z osobna po stokroć dziękuję!

No to do dzieła. Citroën Jumper I generacji z typoszeregu 230 produkowany był w latach 1994-2002 we włoskich zakładach Sevel Sud razem z bliźniaczym konstrukcyjnie Fiatem Ducato i Peugeotem Boxerem.

Zobacz też: Używany: Iveco Daily III 35S11 2.8 TD – do ciężkiej roboty (zdjęcia)

Prezentowany furgon to wersja L3H2, czyli z najdłuższym nadwoziem (5 599 mm) oraz podwyższonym dachem (2 505 mm) – to jedna z popularniejszych wersji Jumpera na rynku wtórnym.

Model ten bardzo ciepło został przyjęty przez europejskie rynki, a i dziennikarze motoryzacyjni przyznali „trojaczkom” z Sevel Sud tytuł Samochodu Dostawczego Roku 1994.

W 2002 roku zaprezentowana została zmodernizowana wersja oznaczona typoszeregiem 244, która produkowana była do 2006 roku (opis używanej „244-ki” pojawi się w oddzielnym artykule).

Widoczny na zdjęciach furgon to egzemplarz z 1998 roku, pod maską którego umieszczony był wolnossący wysokoprężny silnik 2.5 D o mocy 86 KM.

Citroën Jumper 230 – nowoczesne rozwiązania, ubogie wyposażenie

Wyposażenie standardowe Jumperów z lat 1994-2002 nie obejmowało ani elektrycznie sterowanych szyb, czy poduszki powietrznej kierowcy. Fabrycznie montowano jedynie wspomaganie kierownicy.

Niestety, ale przyznać trzeba z żalem, że większość oferowanych na rynku wtórnym egzemplarzy „230-tek” znajduje się kiepskiej kondycji technicznej i wizualnej. A przecież w gruncie rzeczy to nowocześnie zaprojektowane auto!

Minęło niemal ćwierć wieku od rozpoczęcia produkcji typoszeregu 230 a niektóre pomysły konstruktorów stosowane są do dzisiaj nie tylko w nowych „sevelkach”, ale i przejęte zostały przez konkurencyjne marki.

Przykład? Proszę bardzo. Citroën Jumper wraz z resztą „trojaczków” od 1994 roku ma już dźwignię zmiany biegów wbudowaną obok kierownicy, co zdecydowanie poprawia komfort zmiany biegów i funkcjonalność niezbyt obszernej kabiny – było to zresztą pierwsze tego typu rozwiązanie w segmencie dużych pojazdów dostawczych.

Pewne rzeczy się nie zmieniają… Zarówno kiedyś, jak i dzisiaj „trojaczki” z Sevel Sud nie grzeszą przestronnością kabiny oraz ilością schowków na rozmaite szpargały przydatne w trasie.

Do dzisiaj też hamulec ręczny w Ducato, Jumperze i Boxerze znajduje się nie po prawej stronie fotela kierowcy, a po lewej.

W tym przypadku jednak konkurencja nie próbowała już naśladować włosko-francuskiej konstrukcji. I nie ma się co dziwić, bo część właścicieli rzadko sięga po zbyt nisko umieszczoną dźwignię „ręcznego”, przez co w sporej części tych pojazdów przestał on w ogóle działać.

O nowoczesności Jumpera niech świadczy też fakt, że inżynierom udało się osiągnąć rewelacyjny jak na tamte lata współczynnik oporu powietrza Cx równy 0,35. Dla przykładu dodam, że produkowany od końca 2016 roku Volkswagen Crafter II generacji osiąga Cx na poziomie 0,33.

Oczywiście przeszukując ogłoszenia używanych Jumperów można szybko zauważyć, że poziomem wyposażenia mocno odbiegają już od współczesnych standardów. W przypadku prezentowanego na zdjęciach Jumpera do dyspozycji jest wspomaganie kierownicy, radioodtwarzacz na kasety i cyfrowy zegarek. W 1999 roku cyferblaty na zestawie wskaźników stały się niebieskie a potem dołączył do nich obrotomierz.

Takie „ekstrasy” jak klimatyzacja, poduszka powietrzna kierowcy, czy elektrycznie sterowane szyby oczywiście można spotkać, ale wśród modeli z późniejszych lat produkcji.

Zobacz też: Używany: Mercedes Vito 109 CDI W639 – furgon w wersji Long (zdjęcia)

Rdza atakująca karoserię to największa bolączka I generacji Citroëna Jumpera. Część wystawianych na sprzedaż pojazdów nie przechodzi przeglądu technicznego właśnie z powodu korozji.

Podobnie jak i dzisiaj kabina pasażerska Jumpera nie grzeszy przestronnością, a ponadto wśród typowych mankamentów używanych pojazdów z lat 1994-2002 są m.in. niesprawne zamki, a w przypadku furgonów dosyć powszechne problemy sprawiają przesuwne drzwi, które potrafią wypaść z prowadnic w mało sprzyjających okolicznościach.

Do tego, co typowe w starszych dostawczakach, plastikowe uchwyty klamek mogą być pourywane, ale największą bolączką tego modelu jest korozja. Atakuje ona i nadkola, progi, zawiasy drzwi a nawet podłogę ładowni, więc jeżeli jakiś Jumper, Boxer lub Ducato na zdjęciach z ogłoszenia wygląda całkiem przyzwoicie, to znaczy, że już prawdopodobnie jest po większym remoncie blacharsko-lakierniczym.

Silnik T9A (DJ5) – typ nie do zdarcia

Emblemat 2.5 D oznacza, że pod maską pracuje rzędowy 4-cylindrowy silnik Diesla z pojedynczym wałkiem rozrządu w głowicy i 3 zaworami na cylinder.

Jak już wspomniałem prezentowany egzemplarz napędzany był wolnossącą jednostką wysokoprężną o kodzie T9A (DJ5), która wywodzi się z koncernu PSA.

Diesel o pojemności 2 446 ccm generuje 86 KM przy 4 350 obr./min. oraz 153 Nm dostępnych przy 2 250 obr./min.

Ile z tego po 20 latach eksploatacji? Ciężko stwierdzić, natomiast konstrukcja ta słynie z trwałości i niezawodności.

Przebiegi po ponad milion kilometrów nie są wielkim wyczynem dla tego silnika, chociaż nie zachwyca on ani osiągami, ani wybitną kulturą pracy. Warto jednak zaznaczyć, że potrafi się on oszczędnie obchodzić z paliwem – wynik poniżej 10 litrów na „setkę” jest możliwy do osiągnięcia także z towarem na pace.

Zobacz też: Używany: Ford Transit IV 2.5 D 75 KM – kolega „Rudej” (zdjęcia)

Silnik 2.5 D zbiera same pochlebne noty za trwałość i niezawodność. Co prawda osiągi oferuje raczej przeciętne, ale za to średnie spalanie w przypadku furgonu L3H2 być niższe niż 10 litrów na „setkę”. A to ciągle dobry wynik nawet we współczesnych turbodieslach z Euro 6.

Turbosprężarki nie trzeba regenerować, ani wymieniać, bo jej po prostu nie ma, a wymiana sprzęgła przy ponad 500 000 kilometrów też wiele mówi o wytrzymałości tego zespołu napędowego.

Wśród wielu oferowanych do tego modelu konstrukcji szczególnie polecane są turbodiesle 2.8 TDI z Iveco, które występowały w wersjach 122 oraz 128 KM.

Jumper, Ducato czy Boxer z taką jednostką pod maską jeździ już o wiele dynamiczniej, ale trwałością i niezawodnością nie ustępuje motorowi 2.5 D. Warto w tym miejscu dodać, że niektórzy kupują silniki 2.8 na zapas i jeżeli pojawi się jakiś na sprzedaż, to bardzo szybko znajduje nabywcę.

Dostępność części i ceny aut na rynku wtórnym

Najmłodsze egzemplarze „230-tek” mają już po 16 lat, warto więc mieć rozeznanie w kwestii części zamiennych czy cen poszczególnych elementów karoserii. Wspomniane wyżej problemy z bocznymi przesuwnymi drzwiami można rozwiązać wymieniając na nowy zawias dolny (około 140 zł) oraz tzw. wózek” zawiasu środkowego (kolejne 170 złotych).

Widoczny na zdjęciach egzemplarz Jumpera to wersja L3H2, która oferuje ładownię o pojemności 12 metrów sześciennych.

Nowy zestaw sprzęgła z łożyskiem wyciskowym to wydatek od 513 do 900 złotych (w zależności od producenta), a lewy reflektor (bez silniczka regulacji wysokości) można kupić już za 141 zł. Z kolei komplet rozrządu uznanej firmy w internecie kosztuje około 366 złotych.

Oczywiście można też poszukać używanych elementów plastików czy karoserii, bo i oferta jest bogata i łatwo dostępna. Całe 30 złotych wystarczy na zamek przednich drzwi, a podwójny fotel pasażera dostać można za 300-350 złotych.

Co do wystawianych na sprzedaż egzemplarzy, rozstrzał cenowy jest bardzo duży i w zasadzie zależy nie od konkretnego rocznika, czy wersji silnikowej, ale od stanu technicznego pojazdu i zamontowanej zabudowy.

Używany Citroën Jumper 230 z lat 1994-2002 może kosztować i 1 700 złotych (1996 rok, furgon L1H1, silnik 1.9 D 69 KM), i 4 500 złotych (1997 rok, skrzyniowa doka 7-osobowa, silnik 2.5 D 86 KM), ale wyceniany jest też na 20 500 złotych (2002 rok, autolaweta, silnik 2.8 HDi 128 KM) a nawet 25 000 zł (1995 rok, autolaweta doka 6-osobowa, 2.5 TDI 103 KM).

Komentarze