Policjanci zatrzymali 19-latka, który „pożyczył” busa a potem odstawił go w to samo miejsce, ale uszkodził też panel sterowania windą.
We wtorek 30 grudnia policjanci z komisariatu w Trzebownisku nieopodal Rzeszowa (woj. podkarpackie) zostali powiadomieni o tym, że nieznany sprawca dokonał krótkotrwałego użycia dostawczego Iveco Daily należącej do jednej z lokalnych firm.
Ze zgłoszenia wynikało, że bus w godzinach wieczornych został posprzątany przez dysponenta, który spisał stan licznika Iveco oraz odpiął klemy od akumulatora rozruchowego.
Potem nieznany sprawca zdołał odpalić auto, bo kluczyki były pozostawione wewnątrz kabiny. Dostawczak przejechał około 100 kilometrów i po powrocie został odstawiony w miejsce, ale już uszkodzonym umyślnie panelem sterowania od windy samozaładowczej.
Pracujący na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli ślady pozostawione przez sprawcę zarówno w kabinie busa, jak i obok pojazdu. Na ich podstawie szybko ustalono 19-letniego mężczyznę, który mógł mieć związek z tym zdarzeniem. W międzyczasie poszkodowany złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – ustalono też, że wartość uszkodzonej windy to 2000 złotych.

W miejscu zamieszkania 19-latka, policjanci znaleźli woreczek strunowy z zawartością białego proszku – młody mężczyzna przyznał, że zabezpieczona substancja jest jego własnością.
Ostatecznie 19-letni mieszkaniec gminy Trzebownisko został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań.

W trakcie gromadzenia materiału dowodowego policjanci ustalili, że kilka dni wcześniej na tym samym parkingu 19-latek z zaparkowanego Renaulta Mastera wymontował intercooler o wartości 850 złotych uszkadzając przy tym mocowania chłodnicy silnika, czym wyrządził straty na blisko 1700 złotych.
Zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 19-latkowi 4 zarzutów – niebawem mężczyzna stanie przed sądem i będzie odpowiadać za krótkotrwałe użycie pojazdu, kradzież i uszkodzenia mienia oraz posiadanie niewielkiej ilości metamfetaminy. Mieszkaniec gminy Trzebownisko przyznał się do popełnienia wszystkich zarzutów i złożył wyjaśnienia.
Źródło zdjęć: Policja



