Pod Wyszkowem „Krokodyle” zatrzymały 7-tonowy zespół pojazdów. Problemem był nie tylko zamontowany w Daily tachograf.
W czwartek 13 marca na drodze ekspresowej S8 w pobliżu Wyszkowa patrol Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymał do kontroli autolawetę ciągnącą lawetę o DMCZ 7 ton. Zespołem pojazdów należącym do litewskiej firmy przewożono Teslę Y oraz BMW X5 z Czech na Litwę.
W trakcie czynności okazało się, że kierująca nie rejestrowała swojego czasu pracy i jazdy na karcie kierowcy, bo w ogóle nie posiadała takiej karty – kobieta oświadczyła, że jest w trakcie wyrabiania tego dokumentu.
Do tego „Krokodyle” stwierdzili, że Iveco Daily jest wyposażone w niewłaściwy tachograf z 2017 roku a nie wymagany aktualnie tzw. tachograf inteligentny (G2V2).

Co ciekawe, zamontowane w autolawecie tacho nie było też poddane przeglądowi przez uprawniony serwis w wymaganym terminie – ostatnia kalibracja urządzenia wykonana była… 11 marca 2020 roku.
Jakby tego było mało kierująca zespołem pojazdów na kategorię B+E nie okazała wypisu z licencji uprawniającej do wykonywania międzynarodowego przewozu drogowego rzeczy, ale w trakcie kontroli przedstawiła tylko przesłaną fotografię tego dokumentu – ważność posiadanej licencji inspektorzy mazowieckiej ITD potwierdzili w elektronicznym rejestrze.
Do tego ściągnięty z „S8-ki” zespół pojazdów był też przeładowany i ważył 8,3 tony zamiast dopuszczalnych 7 ton.

Ostatecznie kierującej zakazano dalszej jazdy a także zatrzymano zgodnie z polskim prawem prawo jazdy na okres trzech miesięcy. ITD nałożyła również czterech mandaty na łączną kwotę 2800 złotych.
Inspektorzy z Warszawy sporządzili dokumentację z tej kontroli i wobec litewskiego przewoźnika drogowego zostanie wszczęte postępowanie administracyjne z ustawy o transporcie drogowym. Grzywny może spodziewać się również osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie.
W trakcie czynności kontrolnych wpłacono 15 000 zł kaucji na poczet przewidywanych kar – w przeciwnym razie zespół pojazdów byłby skierowany na wyznaczony parking strzeżony.
Źródło zdjęć: WITD Radom




Odpowiedzi
Napisz tu swoją opinię
nie ma czy się chwalić
czy ty rozumiesz co napisałeś.
15.000 złotych kary na poczet kary za to że kobieta miała stary tachograf który był fabrycznie
zamontowany i oryginalny dla tego pojazdu
traficie kiedyś na człowieka który pokaże inspektorom co myśli o takiej każe a tak naprawdę zabijaniu drugiego. kiedys ludzie kierowcy ruszą na tych idiotów na drogach jak już nic nie będą mieli do stracenia
A czy zadałeś sobie trudu trochę i
zapytałeś ile ta kierowca zarabia,że piszesz.
o 15.000 L.kary jakby to było możliwe do udźwignięcia dla drugiego człowieka.
nowoczesny faszyzm na drogach .
Ale kiedyś za te krzywdy i niszczenie życia drugiemu zapłacą te hieny.
A kara to jest z założenia rzecz co ma doprowadzić do poprawy a nie zabicia.
Rozumiesz mój tok myślenia.
czy będziesz powtarzał brednie ,bo najłatwiej zatrzymać kierowcę i walnąć mu mandat przewyższający jego pensję
Panie Grzegorz a jakby ta kobieta niewychamowała i zabiła członka pańskiej rodziny a zaznaczam że była przeładowana.
Po drugie mogłaby usnąć podczas jazdy i wtedy była by rozpacz Pan chyba nie wie co pisze.
Za mało kontroli jest za granicą kary 5,10 tys euro i kierowcy płacą.
To jest zabijanie ale transportu właśnie przez takie pseudo firmy.
Pozdrawiam
skoro masz takie katastroficzne myślenie to uważaj na sufit żeby nie spadł ci na głowę bo ma być wielkie trzęsienie ziemi
Komentarze zamknięte.