W Ciechanowie pijany mężczyzna jadący hulajnogą wjechał w VW Transportera. Sprawcy nic się nie stało, ale dostał wysoki mandat.
W środę 10 lipca na ulicy Niechodzkiej w Ciechanowie doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem hulajnogi i Volkswagena T4.
Jak ustalili przybyli na miejsce policjanci „drogówki” kierujący hulajnogą 46-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego uderzył w Transportera, którym kierował 59-latek. W aucie m.in. zbita została przednia szyba, wybita boczna szyba w prawych przednich drzwiach, które też zostały uszkodzone.
Funkcjonariusze stwierdzili, że kierujący hulajnogą poruszał się drogą rowerową, lecz w kierunku niezgodnym z wyznaczonym kierunkiem jazdy a do tego po sprawdzeniu trzeźwości obu mężczyzn wyszło na jaw, że 46-latek ma w organizmie prawie 2 promile alkoholu.

Kierujący hulajnogą nie odniósł poważniejszych obrażeń, jednak za spowodowanie kolizji drogowej oraz jazdę po alkoholu został ukarany mandatem w wysokości 3600 złotych.
Przy okazji warto pamiętać, że na hulajnodze elektrycznej, która w przypadku drogi dla rowerów i jezdni, można jechać z maksymalną prędkością 20 km/h. Na chodniku mamy obowiązek jechać z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego.
Do tego za jazdę hulajnogą elektryczną po użyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila) grozi mandat karny w wysokości 1000 złotych, a z kolei jazda w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) zwiększa wysokość grzywny do 2500 złotych.
Ponadto jeżdżąc hulajnoga elektryczną mamy obowiązek korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów a w przypadku ich braku można poruszać się po jezdni, tylko wtedy, gdy ruch pojazdów na danej drodze odbywa się z dozwoloną prędkością nie większą niż 30 km/h.
Chodnikiem można natomiast jechać tylko wtedy, jeżeli dopuszczalna prędkość na danej drodze obok chodnika jest większa niż 30 km/h.
Źródło zdjęć: Policja



