Kierowca VW Caddy zasnął za kierownicą. Pytanie o tachograf

Kierowca VW Caddy zasnął za kierownicą. Pytanie o tachograf

Wczoraj w Jastrzębiu-Zdroju kierujący Volkswagenem Caddy zasnął za kierownicą. To zdarzenie pozwala poruszyć kwestię montażu tachografów.

Na początek kilka faktów. W środę 5 marca na ulicy Pszczyńskiej w Jastrzębiu-Zdroju doszło zdarzemoa z udziałem dwóch pojazdów.

Jak podaje w komunikacie pszczyńska komenda, przed godziną 10:30 prowadzący furgonetkę jadąc w kierunku miejscowości Pawłowice najechał na tył jadącej prosto koparki.

W wyniku uderzenia w tył maszyna zjechała do rowu a kierowca koparki z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala – na szczęście mężczyźnie nic poważnego się nie stało.

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło wczoraj na ulicy Pszczyńskiej w Jastrzębiu-Zdroju. Przyczyną było przemęczenie kierowcy furgonetki.

Policjanci w wyniku prowadzonych czynności ustalili, że przyczyną zdarzenia było zaśnięcie kierowcy Volkswagen Caddy – prowadzący furgonetkę 26-latek miał być po prostu zmęczony i dlatego zasnął za „kółkiem”. Funkcjonariusze „drogówki” Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu Zdroju za spowodowanie zdarzenia drogowego zatrzymali kierującemu Volkswagenem prawo jazdy.

Do tego wyszło na jaw, że dostawczak nie powinien w ogóle poruszać się po publicznych drogach z uwagi na zatrzymany dowód rejestracyjny.

Kierowca może zasnąć bez względu na DMC pojazdu czy tachograf

I teraz taka refleksja: od 1 lipca 2026 roku pojazdy lub zestawy pojazdów mające DMC/DMCZ 2,5-3,5 tony, którymi będą wykonywane zarobkowe międzynarodowe operacje transportowe rzeczy będą musiały posiadać tachograf.

Reasumując, po 1 lipca 2026 roku będzie tak, że z uwagi na bezpieczeństwo (przynajmniej tak tłumaczono wprowadzenie zapisów „Pakietu mobilności” z obowiązkiem montażu tacho do busów) kierowca jeżdżący po 14 godzin dzień w dzień po Polsce 3,5-tonowym busem nie będzie potrzebował tachografu a ten jeżdżący „na międzynarodówce” już tak.

A z ilości otrzymywanych „na priv” wiadomości śmiem twierdzić, że sporo przewoźników szuka alternatywy w takich właśnie jak biorące udział w kolizji w Jastrzębiu-Zdroju małych vanach, których DMC nie przekracza 2,5 tony.

Czyli wychodzi na to, że na „krajówce” kierowcy nie bywają zmęczeni a problem zmęczenia dotyczy tylko tych prowadzących pojazdy powyżej 2,5 tony DMC a tak nie jest, co widać na powyższym przykładzie z Jastrzębia-Zdroju.

Z drugiej strony nawet najnowocześniejszy cyfrowy tachograf nie chroni bezpośrednio kierowców 40-tonowych zestawów, którzy też potrafią być zmęczeni czy znużeni za kierownicą. A o tym czy są wypoczęci nie świadczy przecież sztywno ustalony czas na odpoczynki dzienne, dobowe czy tygodniowe a konkretny stan psychofizyczny człowieka.

Źródło zdjęć: Policja

Podziel się:
1

Odpowiedzi

Napisz tu swoją opinię

  1. Gert

    jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi…

Komentarze zamknięte.