Sprawdziłem, jaką rzeczywistą masę własną – a co za tym idzie – realną ładowność ma Nissan Interstar-e. I czy do L3H2 wejdzie 5 europalet.
To druga już publikacja z elektrycznym Interstarem-e w roli głównej, a której partnerem jest firma Astara, dystrybutor samochodów marki Nissan na polskim rynku. Podkreślam jednak, że nikt nie ingerował w jakimkolwiek stopniu w tekst tej publikacji, co zresztą na dostawczakiem.pl jest niezmienną praktyką od 10 już ponad lat, czyli odkąd działa ten portal.
W pierwszym materiale skupiłem się na zespole napędowym wyposażonym w baterię trakcyjną o pojemności 87 kWh – sprawdziłem zużycie prądu w mieście i na trasie przy minusowych temperaturach, nierzadko w trudnych warunkach drogowych.
Teraz tematem przewodnim będą walory typowo użytkowe. Zacznijmy od tego, że testowa „blaszka” to wariant L3H2 od dopuszczalnej masie całkowitej 3500 kg w najbogatszej wersji Tekna. Jak wypadł zatem Interstar-e podczas pomiaru masy własnej?
Ile waży elektryczny Nissan Interstar-e L3H2 z baterią 87 kWh?
Podczas pomiaru masy własnej waga stacjonarna wskazała 2660 kg – muszę tutaj doprecyzować, że Interstar-e miał pustą ładownię a pomiar odbywał się bez kierowcy w aucie, ale pod kanapą dla pasażerów znajdowały się dwa kable do ładowania oraz 4-litrowa bańka z płynem do spryskiwaczy.

Przyjąć zatem można, że testowe eLCV Nissana oferuje około 840-850 kg rzeczywistej ładowności, czyli – jak na elektryczną „blaszkę” niezły wynik.
Sprawdzałem wcześniej wagi kilku konkurencyjnych dostawczaków z napędem elektrycznym w podobnej konfiguracji i były o około 300 kg cięższe. Z drugiej strony odpowiedniki tych furgonów z silnikiem Diesla oferują ładowność na poziomie 1100-1200 kg.
Jestem jednak przekonany, ze wraz z rozwojem technologii produkcji baterii wysokonapięciowych, także masa samych akumulatorów trakcyjnych – a co za tym idzie i łączna waga eLCV – będzie coraz niższa.

Nissan Interstar-e może nie tylko wozić towar w ładowni, ale i ciągnąć przyczepy: niehamowana może mieć DMC do 750 DMC a z hamulcem najazdowym 2000 kg (DMCZ 5500 kg). Przy okazji warto wspomnieć, że okablowanie potrzebne do montażu opcjonalnego haka holowniczego jest fabrycznym wyposażeniem tego elektrycznego vana.
Dla porównania przednionapędowy wariant Interstara z 2-litrowym turbodieslem oferuje 2500 kg uciągu na haku (6000 kg DMCZ), więc więcej, ale nie jest to już znaczna różnica względem wersji na prąd.
Pamiętajmy też o jednym: jeszcze niedawno niektóre elektryczne modele vanów nie miały w ogóle homologacji pozwalającej na ciągnięcie na haku przyczepy.
Nissan Interstar-e – kubatura i wymiary ładowni wersji L3H2
Prezentowany furgon z dłuższym rozstawem osi wynoszącym 4215 mm oraz z podwyższonym dachem oferuje 13 m3 przestrzeni ładunkowej. I trzeba zaznaczyć, że to dokładnie tyle samo, co Interstar z dieslem pod maską – akumulator wysokonapięciowy umieszczono pod podwoziem i nie zmniejszona została przez to kubatura paki.
Po podłodze paka L3H2 ma długość maksymalnie 3857 mm, natomiast na wysokości 1,1 m już nieco mniej, bo 3634 mm. Wynika to z tego, że ściana grodziowa w dolnej części wchodzi delikatnie w stronę kabiny pasażerskiej.

Maksymalna wysokość ładowni L3H2 to 1885 mm wysokości. Z kolei szerokość maksymalna przestrzeni ładunkowej to 1789 mm, z czego szerokość pomiędzy nadkolami zostaje ciągle bardzo przyzwoite 1380 mm.
Fabrycznie L3H2 posiada tylne dwuskrzydłowe drzwi z możliwością otwarcia ich do 180 stopni a po zwolnieniu blokady do 270 stopni, co znacznie ułatwia załadunek wózkiem widłowym. Do tego do ładowni łatwo się dostać dzięki stopniowi pod tylnymi skrzydłami oraz uchwytowi umieszczonemu przy prawych skrzydłach.

Warto przy okazji dodać, że fabrycznie każdy Interstar-e wyposażony jest już w oświetlenie LED ładowni oraz pełnowymiarowe koło zapasowe podwieszone pod podwoziem w tylnej części pojazdu.
Oczywiście i we wnętrzu znajdziemy kilka bardzo praktycznych półek i schowków, gdzie będziemy mogli upchać m.in. kamizelki odblaskowe, „gabarytki”, zapasowe pasy transportowe, zestaw kątowników zabezpieczających pasy i wiele, wiele innych potrzebnych kierowcy dostawczaka akcesoriów.
Na obłożonej materiałem ścianie grodziowej od strony kabiny znajdziemy także dwa haczyki, na których możemy powiesić kurtkę czy bluzę. No i seryjnie po złożeniu środkowego oparcia kierowca znajdzie tam zamykany schowek mieszczący chociażby teczki z dokumentami czy zeszyt.
Jednak o wyposażeniu podstawowym oraz opcjonalnym Nissana Interstara-e będzie poświęcony kolejny materiał.









Artykuł sponsorowany
Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl



