Polski importer Piaggio wprowadza do oferty model Porter NP6. Ta „międzynarodówka” na bliźniakach ma 2490 kg DMC i ładownię na 4 europalety.
Tachografy cyfrowe dla pojazdów realizujących międzynarodowy transport zarobkowy pojazdami z 2,5-3,5 tony DMC/DMCZ będą obowiązkowe od 1 lipca 2026 rok.
Niby – licząc od dzisiaj – 403 dni, to sporo jeszcze czasu, ale przewoźnicy dotychczas korzystający z 3,5-tonowych Renault Master, Fiatów Ducato czy Iveco Daily szukają alternatywnych scenariuszy na wprowadzony przez tzw. Pakiet mobilności obowiązek montażu do takich pojazdów tacho.
Pisałem już o małym vanie z DMC 2400 kg w postaci typoszeregu K9, który oferuje ponad 900 kg ładowności, ale ładownia oferuje przestrzeń na tylko 2 europalety EPAL (1200 x 800 mm).
W tym wypadku czy to będzie Citroen Berlingo L2 czy jego odpowiednik w postaci Toyoty Proace City czy Renault Kangoo, to ciągle ograniczeniem będzie zamknięta w nadwoziu furgonetki paka mocno ograniczająca kubaturę przestrzeni ładunkowej.
Wiadomo też, że niektórzy importerzy biorą pod uwagę na poważnie oferowanie średniej wielkości vanów ze zmniejszonym przez zabudowcę II etapu DMC poniżej 2500 kg (polecam link powyżej). Warto zauważyć, że ofercie Toyoty znajduje się też Proace z zabudową skrzyniową, co też może być bazą dla „międzynarodówki”.
Wyobraźnia klientów, a co za tym idzie także niektórych importerów, idzie jednak dalej. Ostatnio Uni-Truck, dealer m.in. marki Iveco czy Fiata, ale też i Piaggio Commercial, wprowadził do oferty przystosowany do transportu międzynarodowego model Porter NP6.
Bazą jest podwozie z rozstawem osi 3250 mm na bliźniaczych kołach na tylnej osi. Tylnonapędowy pojazd napędza 4-cylindrowy wolnossący silnik benzynowy o pojemności 1499 ccm, który fabrycznie przystosowany jest do zasilania LPG.
Jak zapewnia importer, przy pełnym załadunku spalanie autogazu ma wynieść około 12 l/100 km a 1,5-litrowa jednostka napędowa osiąga spalając LPG 102 KM przy 6000 obr./min oraz generuje 132 Nm przy 4500 obr./min.

Podwozie z kabiną projektowaną raczej pod miejską jazdę i zastosowania typu „komunalka” wyposażona jest m.in. w manualną klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby, cyfrowy zestaw wskaźników, ale niestety brak tak przydatnego rozwiązania na trasach, jak tempomat.
I to, co może być zaletą w wąskich uliczkach, czyli kompaktowe wymiary kabiny (szerokość tylko 1640 mm)
Zabudowa na 4 EP z kabiną sypialną z tyłu lub „kurnikiem”
Bazą pod wchodzącą do oficjalnej oferty Uni-Truck „międzynarodówki” na podwoziu Piaggio Porter NP6 jest wariant na „bliźniakach” ze względu na możliwość zastosowania szerzej zabudowy względem tego, co dopuszcza homologacja wariantu na pojedynczych kołach.
Zabudowa mieścić ma 4 europalety EPAL a jej wewnętrzne wymiary to 2600 mm długości, 1730 mm szerokości przy 1690 mm wysokości.
Do tego obniżone zostało DMC do 2490 kg, aby właśnie nie było konieczności stosowania tachografu po 1 lipca 2026 roku, natomiast według informacji importera ładowność pozostać ma w tym wypadku na poziomie 900 kg.
Warto też dodać, że tylna oś opiera się na dwóch parabolicznych resorach piórowych a 1,5-litrowy silnik do konstrukcja na łańcuchu rozrządu, chociaż mamy tutaj manualną skrzynię biegów o 5. przełożeniach a jednostka napędowa osadzona jest bezpośrednio pod kabiną, co może nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem w tym wypadku.

Porter NP6 dedykowane do transportu dalekosiężnego będzie oferowane z tylną kabiną sypialną Lamax – prototyp podobno ma być pod koniec sierpnia. Drugą opcją leżanki jest „kurnik” od Lamico, ale wtedy zyskują właściwości ładunkowe, bo ładownia pomieścić powinna wtedy 5 europalet. Natomiast same zabudowy dostawczają dwie firmy: A.J. Automotive oraz Creative Molds.
A jak to wygląda cenowo? Za wersję z tylną kabiną sypialną i ładownią na 4 EP oraz burtofiranką, z webasto na benzynę wychodzi 149 900 zł netto. Podobno pierwsze sztuki już zostały zamówione.
Źródło zdjęć: Uni-Truck





Odpowiedzi
Napisz tu swoją opinię
Dawno temu (2004-2007) miałem w firmie dwa nowe auta – sprintera 416cdi z zabudową na 10 wózków z kwiatami i kia 2500cdti z zabudową na wózków 6 i przyczepa na kolejne 4.
Do klienta w Monachium wolałem jeździć tym drugim zestawem – człowiek był mniej zrąbany i ekonomiczniejsze, o dziwo, to było.
Spanie, na powrocie, w izotermie 😉
Komentarze zamknięte.