Ile kosztuje i jakie ma wyposażenie Ford Transit Connect PHEV, czyli hybryda plug-in w vanie? Już bazowa wersja ma sporo do zaoferowania.
To czwarty i ostatni materiał dotyczący Forda Transita Connect PHEV. Tym razem skupię się na cenniku oraz wyposażeniu bazowego wariantu Trend, bo takie auto otrzymałem na testy.
Aktualnie cennik za hybrydową odmianę vana z nadwoziem L1 zaczyna się od 114 760 zł netto. Prezentowany egzemplarz to już wersja L2, której ceny startują od 117 760 zł netto.
Jeżeli szukasz auta mogącego przewieźć czasem 5 osób, możesz zamówić wersję Flexcab ze składaną kanapą połączoną ze ścianą grodziową, którą w razie potrzeby można złożyć uzyskując większą przestrzeń ładunkową.
Flexcab L1 to wydatek od 122 540 zł netto a odmiana „brygadówka” w wersji L2 wyceniona została na 125 135 zł netto.
Hybrydowa wersja „bogatsza” niż z silnikiem Diesla
Wnętrze Transita Connect jest dobrze wykończone i muszę zaznaczyć, że przez około 2000 kilometrów, które przejechałem testową „blaszką”, nie zdarzyło się, aby ze ściany grodziowej czy deski rozdzielczej dochodziły jakieś niepokojące dźwięki.
Co prawda w opcji nie ma możliwości zamówienia 3-osobowej kabiny, ale w segmencie miejskich vanów dodatkowe środkowe miejsce dla pasażera oferuje ekstremalnie mało miejsca, zwłaszcza na nogi. A w 2-osobowym Transicie Connect PHEV jest wygodnie nawet na dłuższych trasach.

W środku rozplanowano sporo miejsca, gdzie możemy poupychać różne przydatne akcesoria. Wersja Trend oferuje bez dopłaty np. półkę podsufitową, gdzie zmieści się kilka pasów transportowych czy po prostu polar czy koc albo apteczka.
Oczywiście są też kieszenie w drzwiach czy dwa uchwyty na kubki pomiędzy fotelami. Mamy też przed selektorem automatycznej dwusprzęgłowej skrzyni miejsce na telefon a obok dwa gniazda USB-C o mocy 45 W a nad nimi gniazdo zasilania 12 V.

O ile Transit Connect z silnikiem Diesla w bazowym wariancie Trend ma w serii manualną klimatyzację, to w przypadku hybrydy otrzymujemy automatyczną 2-strefową klimatyzację. Do tego hybryda ma też w wersji Trend przycisk Start/Stop czy cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala, którego wygląd wraz z przekazywanymi danymi, możemy dopasować pod własne preferencje.
Co jeszcze hybryda w bazowym wariancie wyposażeniowym Trend ma w serii a diesle nie mają? Wspomniana 6-biegowa automatyczna przekładnia Powershift jest w hybrydzie standardem tak samo, jak skórzana kierownica.
Poza tym w serii dostaniemy też 6 poduszek powietrznych (przednie, kurtynowe i boczne dla kierowcy i pasażera), elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka, centralny zamek obsługiwany z kluczyka czy czyjniki parkowania przód/tył.

Mamy również centralny 10-calowy dotykowy wyświetlacz, na którym możemy zaplanować włączenie nawiewów ustalając wcześniej konkretną temperaturę na cały tydzień Możemy także możemy „odpalić” takie schłodzenie czy nagrzanie wnętrza z bezpłatnej aplikacji Ford Pass.
No bo w każdym Transicie Connect – także i w tych z silnikiem wysokoprężnym w serii – zamontowany jest modem Ford Pass Connect, dzięki któremu można np. zdalnie otworzyć czy zamknąć auto lub sprawdzić lokalizację pojazdu a nawet umówić się na serwis do ASO Forda, ale o samej aplikacji i jej funkcjonalnościach powstał osobny materiał z tej serii (polecam link poniżej).
Wybierając hybrydowy wariant trzeba jednak mieć świadomość, że Ford nawet na liście opcji nie oferuje do tej odmiany zapasowego koła, które w autach z dieslem pod maską, jest podwieszone z tyłu pod podwoziem. Dlaczego? Bo po prostu nie ma na nie miejsca.
Bateria wysokonapięciowa gdzieś się przecież musi zmieścić a do tego wymusiła zmiany układu wydechowego oraz zastosowanie mniejszego, niż w dieslu zbiornika na paliwo, który mieści 32,5 litra. Mamy zatem w serii zestaw naprawczy do opon, który umieszczony został pod fotelem pasażera.
Podsumowanie
Czy hybrydowy Transit Connect jest droższy od wersji z silnikiem wysokoprężnym pod maską? Tak, jest zauważalnie droższy, ale ta pozorna różnica zatraca się, jeżeli zaczniemy porównywać wyposażenie.
Do tego, jeżeli będziemy tylko okazyjnie jeździć na benzynie i wykorzystywać zalety, jakie daje silnik elektryczny (wysoki moment obrotowy, cisza w kabinie) a uzupełniać baterię trakcyjną będziemy z własnej ładowarki, to i zaoszczędzimy 5-6 złotych na każdych przejechanych 100 kilometrach.
A przecież hybryda z systemem rekuperacji, to też znacznie mniejsze zużycie klocków i tarcz hamulcowych.
Reasumując, Ford Transit Connect PHEV może być świetną alternatywą dla osób szukających miejskiego vana, ale wykluczają z jakiegoś powodu elektryczne vany. Auto oferuje sporą ładowność (realnie wyszło ponad 900 kg), dobrze się prowadzi i ma wygodne, choć tylko 2-osobowe wnętrze.
Do tego zaletą hybrydowej furgonetki Forda jest bogate wyposażenie już od bazowej wersji Trend oraz oszczędny i zarazem bardzo dynamiczny zespół napędowy. Nie wierzycie? Sprawdźcie sami, że nie ściemniam! To naprawdę ciekawa „blaszka”.







Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl
Artykuł sponsorowany



