Jakie wyposażenie seryjne oferuje elektryczna Kia PV5 Cargo a jakie „ekstrasy” można znaleźć na liście opcji? Zapraszam do artykułu!
To ostatnia, trzecia już publikacja powstała przy współpracy z Kia Polska, importerem modelu PV5, którym ta koreańska marka powraca do segmentu lekkich pojazdów użytkowych i zarazem debiutuje w kategorii elektrycznych samochodów dostawczych.
W pierwszym materiale o PV5 skupiłem się na zespole napędowym oraz zużyciu energii i zasięgach w mieście. Druga publikacja omawiała parametry wagowe widocznej na zdjęciu „blaszki” w wariancie nadwoziowym L2H1.
Ten artykuł poświęcony będzie natomiast wyposażeniu seryjnemu oraz cenom tej elektrycznej furgonetki wyprodukowanej w Korei Południowej.
Kia PV5 Cargo – wyposażenie standardowe i opcje
Na początek warto wspomnieć, że koreański van objęty jest gwarancją producenta na 7 lat lub do uzyskania przebiegu 150 000 kilometrów, czyli przy rocznych „nalotach” w granicach 20 000 km mamy 7-letnią ochronę.
Kia PV5 Cargo dostępna jest w jednej wersji, która już w serii posiada naprawdę bogate wyposażenie obejmujące m.in. czujnik deszczu z automatycznymi wycieraczkami, 6 poduszek powietrznych dla kierowcy i pasażera (czołowe, boczne, kurtynowe), automatyczną klimatyzację, ledowe przednie światła (dzienne, mijania i drogowe), elektrycznie sterowane i ogrzewane zewnętrzne lusterka czy 7,5-calowy cyfrowy zestaw wskaźników.

Fabrycznie elektryczna furgonetka Kii oferuje także bezkluczykowy system uruchamiania pojazdu oraz otwierania i zamykania drzwi. Szkoda, że niosąc towar nie odtworzymy tylnych skrzydeł – tam producent nie zastosował na schowanej nad tablicą rejestracyjną „aktywnej” klamki.
Podobnie jest z seryjnymi przesuwnymi drzwiami z prawej strony, ale w tym wypadku wystarczy musnąć klamkę od drzwi pasażera, aby rozryglować zamki w „blaszce”. A skoro już o klamkach mowa, to są one lakierowane w kolorze nadwozia i to też nie wymaga dopłaty – to wręcz niespotykana sytuacja w tym segmencie.
Fabrycznie koreańska furgonetka posiada także przednie i tylne czujniki parkowania oraz tylną kamerę z której obraz przekazywany jest za pomocą 12,8-calowego centralnego wyświetlacza. Co jeszcze jest w serii?

Chociażby dwa porty USB-C o mocy 100W oraz gniazdo 12V, aktywny tempomat z funkcją Stop & Go wraz z ogranicznikiem prędkości czy schowek pod fotelem kierowcy i pasażera oraz kolejne schowki zamykane pod podłogą kierowcy i pasażera.
Testowy egzemplarz doposażony został np. w pompę ciepła (3200 zł netto) czy Pakiet 2 (7200 zł netto) obejmujący m.in. technologię V2D (z ang. Vehicle-to-Device) umożliwiającą zasilanie urządzeń zewnętrznych V2L (z ang. Vehicle-to-Load) i pojazdów V2V (z ang. Vehicle-to-Vehicle).
W skład tego pakietu wchodzi również bezprzewodowa ładowarka do smartfonów, podgrzewana kierownica i podgrzewany fotel kierowcy oraz pasażera z 3-stopniową regulacją a także podgrzewane dysze spryskiwaczy przedniej szyby.
Na liście „ekstrasów” w Pakiecie 2 znajdziemy też boczne czujniki parkowania oraz system kamer 360° i monitorowania martwego pola i ruchu pojazdów podczas cofania z funkcją automatycznego zatrzymania.
Cennik PV5 Cargo – od 141 400 zł netto
Aktualnie w ofercie znajdziemy furgon z nadwoziem L2H1 o kubaturze 4,4 m3 i z DMC 2650 kg, który dostępny jest z dwoma zespołami napędowymi różniącymi się mocą oraz pojemnością baterii trakcyjnej.
Słabszy wariant „blaszki” o mocy 122 KM posiada akumulator wysokonapięciowy 51.5 kWh i oferowany jest w cenie 141 400 zł netto. Elektryczny furgon ze 163-konnym silnikiem – taki właśnie napędzał prezentowaną sztukę – z baterią 71,2 kWh wyceniono na 155 500 zł netto.

W obu przypadkach elektryczny silnik generuje 250 niutonometrów, co w zupełności wystarcza do napędu tej furgonetki, która naprawdę świetnie się prowadzi a kabina jest bardzo dobrze wygłuszona – nawet podczas szybszej jazdy na trasie nie słychać szumu opon a jedynie powietrze opływające nadwozie PV5.
Warto też dodać, że bateria trakcyjna objęta jest gwarancją na 8 lat lub do 160 000 kilometrów (w zależności co nastąpi pierwsze).
Podsumowanie
Muszę uczciwie przyznać, że Kia PV5 Cargo zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Miękkie podłokietniki na drzwiach kierowcy i pasażera czy lusterka z zasuwką w obu osłonach przeciwsłonecznych oraz gruby wieniec kierownicy obszytej skórą to elementy znane powszechnie może w osobówkach, ale nie w użytkowych vanach.
Rewelacyjna responsywność układu kierowniczego, dobrze spasowane materiały wykończeniowe i spora przestrzeń w kabinie to kolejne atuty Kii PV5 Cargo. Przydałyby się oczywiście fizyczne przyciski do obsługi nawiewów/klimatyzacji, ale poza tym nie ma co narzekać.
Jednym słowem bardzo lubiłem jeździć tą koreańską furgonetką i z ciekawością będę się przyglądał wynikom sprzedaży tego modelu w Polsce. Reasumując, małe miejskie vany – nie tylko te z napędem elektrycznym – zyskały mocnego konkurenta 🙂








Artykuł sponsorowany
Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl



