Policja zatrzymała mężczyznę, który ukradł Renault Master a niedługo potem potrącił pieszego. Kierujący odjechał bez udzielenia pomocy.
W piątek 27 lutego doszło do kradzieży żółtego Renault Master na terenie Zielonej Góry. Następnie pojazd ten w Sławie potrącił pieszego w trakcie zawracania na jednej z ulic, o czym powiadomił dyżurnego Komendy Powiatowej Policji we Wschowie sam poszkodowany podając kolor, markę oraz numery rejestracyjne pojazdu. Prowadzący busa mężczyzna odjechał bez udzielania pomocy pieszemu.
W międzyczasie w miejscowości Lubogoszcz jadący na miejsce potrącenia pieszego patrol zauważył odpowiadający opisowi pojazd – Masterka była otwarta i miała opuszczone szyby, ale nikogo nie było w środku.
W pewnym momencie policjantki zauważyły mężczyznę który przypominał sprawcę potrącenia. Podczas próby badania alkomatem 30-latek próbował uciec i zaczął zachowywać się agresywnie, ale został obezwładniony.
W tym samym czasie funkcjonariuszki otrzymały informację, że właściciel Renault zgłosił jego kradzież. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa 30-latka przetransportowano do szpitala, gdzie została pobrana od niego krew do badania na zawartość alkoholu i środków psychoaktywnych.
Po sprawdzeniu mężczyzny w systemach okazało się, że zatrzymany posiada trzy zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, w tym dwa dożywotnie. Ze względu na miejsce popełnienia przestępstwa 30-latka przewieziono do Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.
W poniedziałek 2 marca sędzia przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec mężczyzny 3-miesięczny areszt. Niebawem 30-latek odpowie za kradzież pojazdu i kierowanie nim pomimo orzeczonych zakazów.
Dodatkowo, jeśli potwierdzą to wyniki badania krwi, odpowiadać może też za jazdę pod wpływem alkoholu lub środków odurzających oraz za spowodowanie kolizji drogowej.
Źródło zdjęcia: Policja



