„Drogówka” z Olsztyna zainteresowała się kurierskimi busami stojącymi przy obwodnicy. Oba furgony był niesprawne i zostały odholowane.
We wtorek 17 marca około południa policjanci z olsztyńskiej „drogówki” podczas przejazdu obwodnicą zauważyli na poboczu dwa furgony w barwach znanej firmy kurierskiej oraz mężczyznę, który przepakowywał paczki z jednego busa do drugiego.
Na pierwszy rzut oka wyglądało to, jak standardowa praca dostawcy, lecz funkcjonariusze postanowili sprawdzić, co się stało. Kierowca kurierskich busów powiedział policjantom, że jego „blaszka” uległa awarii i nie mógł jechać dalej, więc pojechał po drugiego busa, na którego chciał przeładować przesyłki i kontynuować dostawy.

Jednak policjanci zwrócili uwagę na fatalny stan techniczny obu dostawczaków – w jednym stwierdzono wyciek płynów eksploatacyjnych, dwa różne bieżniki w oponach jednej osi czy wystające ostre elementy uszkodzonej karoserii.
Z kolei w drugim busie nie stwierdzono wycieków, jednak funkcjonariusze zauważyli i w tym pojeździe wystające ostre elementy nadwozia, a ponadto bieżnik na oponach wykazywały już nadmierne zużycie.
W związku z tym, że stan obu dostawczaków zagrażał bezpieczeństwu, olsztyńscy policjanci zatrzymali dowody rejestracyjne obu pojazdów oraz zakazali dalszej jazdy. Ostatecznie oba busy zostały zabrane z miejsca kontroli lawetami a 30-letni przewoźnik został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych.
Źródło zdjęć: Policja



