Niemiecki diagnosta naliczył łącznie 92 usterki i finalnie rumuński Sprinter został wyłączony z dalszej jazdy.
W poniedziałek 2 lutego na niemieckiej drodze krajowej nr 54 w okolicach Meinerzhagen (kraj związkowy Nadrenia Północna-Westfalia) funkcjonariusze tamtejszej „drogówki” zatrzymali pojazd zarejestrowany w Rumunii.
Powodem kontroli było podejrzenie, że zarówno Mercedes Sprinter i ciągnięta przez niego przyczepa są w kipskim stanie technicznym.
Już po chwili okazało się, że hamulec postojowy busa był niesprawny a boczne drzwi były przymocowane do nadwozia… blachowkrętami a po ich otwarciu omal nie spadły na jezdnię.
Do tego w wielu miejscach karoseria byłą tak przeżarta przez korozję, że możliwe było dostrzeżenie przez podłogę asfaltu, a potrząc do góry nieba.

Do tego stwierdzono nadmierny luz w układzie kierowniczym a bieżnik częściowo odklejał się od dwóch z czterech opon Sprintera.
Funkcjonariusze nakazali w związku z tym przejazd na stację kontroli technicznej w celu przeprowadzenia dogłębnej oceny stanu technicznego. Łącznie stwierdzono 92 usterki, niektóre bardzo poważne, w tym zerwane przewody hamulcowe czy rozległą korozję kluczowych elementów pojazdu.
Finalnie tablice rejestracyjne zostały skonfiskowane a zestaw został odholowany. Ponadto kierowca musiał wpłacić kaucję na miejscu, ponieważ nie mieszka na stałe w Niemczech.
Źródło zdjęć: Polizei



