Styczniowy atak zimy daje się we znaki kierowcom. Pod Suwałkami karetka utknęła w zaspie. Z kolei pod Szczecinkiem do rowu wpadł Dajlak.
Od ponad tygodnia polscy drogowcy walczą z atakiem zimy, ale nie jest to udana niestety walka. Nie ma dnia, żeby z powodu oblodzonej lub niemal zasypanej całkowicie śniegiem trasy kierowcy mieli problem z dojechaniem na miejsce.
Przykładowo w poniedziałek 15 stycznia około godziny 12:50 drodze powiatowej pomiędzy miejscowościami Kaźmierzewo i Białowąs pod Szczecinkiem (woj. zachodniopomorskie) kierowca Iveco Daily wypadł z drogi do pobliskiego rowu, ale na szczęście pojazd zatrzymał się przed drzewem.
Przybyli na miejsce druhowie z zabezpieczyli miejsca zdarzenia a następnie pomogli wyciągnąć busa na pokryty lodem i śniegiem asfalt.

Do podobnego incydentu doszło w sobotę 16 stycznia w miejscowości Nowa Dębszczyzna (zdjęcie główne). Druhowie z OSP Zusno oraz OSP Filipów zostali około godziny 8:50 zaalarmowani do karetki, która utknęła w zaspie śniegu.
Jak podkreślają strażacy z OSP Zusno, widoczność była mocno ograniczona przez zamieć śnieżną a zaspa znajdowała się za wzniesieniem i kierowca Mercedesa Sprintera jej po prostu nie mógł zauważyć.
Źródło zdjęć: OSP Zusno, OSP Barwice



