Dolnośląskie „Krokodyle” odkryli, że wahacz był spawany a hamulce niesprawne. Ale uwaga! Waga kontrolowanego Daily zmieściła się w normie.
W poniedziałek 8 lipca inspektorzy ITD z jeleniogórskiego oddziału terenowego prowadzili działania na autostradzie A4 w pobliżu Godzieszowa.
Wśród wytypowanych do kontroli pojazdów z wykorzystaniem inspekcyjnej mobilnej linii diagnostycznej znalazł się dostawczak wracający na pusto z Niemiec.
Wykorzystywany przez firmę z Wielkopolski bus realizuje przewozy międzynarodowe na potrzeby własne przedsiębiorstwa, lecz – o dziwo – inspektorzy dopatrzyli się kilku niebezpiecznych usterek.
Podczas sprawdzania stanu technicznego furgonu stwierdzono niesprawny hamulec pomocniczy i zasadniczy osi napędowej.

Ponadto jedna z tylnych opon posiadała nadmiernie zużyty bieżnik, ale – jak wspomina się w oficjalnym komunikacie dolnośląska ITD – zdumienie wywołał jednak stan wahacza kontrolowanego pojazdu- uszkodzony wahacz został prowizorycznie zespawany i dla niepoznaki i w celu ukrycia ,,profesjonalnej” naprawy miejsce spawania zostało pokryte warstwą gęstej farby czy też szpachli.
Niestety, „Krokodyle” nie docenili inwencji twórczej prowizorycznej naprawy wahacza i za stan techniczny zagrażający bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego zatrzymali dowód rejestracyjny busa a kierowca otrzymał zakaz dalszej jazdy. Do tego za poruszanie się niesprawnym Dajlakiem na kierowcę nałożono mandat karny.
Źródło zdjęć: WITD Wrocław



