Z włączonym silnikiem usnął za kierownicą Citroena Jumpera. Policjanci najpierw pukali w drzwi aż finalnie wynieśli mężczyznę z kabiny busa.
Jak widać na poniższym przykładzie nie tylko my Polacy mamy problem z nadużywaniem alkoholu oraz chęcią siadania w stanie upojenia za kierownicę.
Przykładem niech będzie historia z minionej niedzieli 15 czerwca, która wydarzyła się w niemieckim mieście Oberhausen nieopodal Düsseldorfu (kraj związkowy Nadrenia Północna-Westfalia).
Patrolujący ulice miasta policjanci zauważyli około 2:50 w nocy stojący na Harkortstraße samochód dostawczy na niemieckich tablicach rejestracyjnych.
Biały furgon stał na pasie ruchu z włączonym silnikiem a na siedzeniu kierowcy ewidentnie spał młody mężczyzna. Funkcjonariusze najpierw próbowali obudzić 29-latka pukając w szybę Jumpera, ale na nic się to zdało i dopiero po wyniesieniu zwiotczałego ciała na chodnik kierowca Citroena ocknął się.
Obywatel Rumunii ewidentnie był pijany – poza silną wonią alkoholu miał zaburzenia równowagi. Po potwierdzeniu alkomatem trzeźwości 29-latek został zatrzymany i trafił na komisariat. Od kierowcy busa pobrano tam krew oraz zatrzymano jego prawo jazdy i kluczyki do Jumpera i będzie teraz odpowiadał za jazdę pod wpływem alkoholu. Niestety, niemiecka policja nie poinformowała ile promili w organizmie miał zatrzymany Rumun.
Źródło zdjęcia: Polizei



