Zatrzymany pod Bochum bus na polskich „taflach” przekroczył 8 ton realnej wagi, ale w kabinie nie było Polaków.
Niemieccy policjanci z „drogówki” we wtorek 22 lipca około godziny 17:00 w rejonie Dieselstraße w Bochum zwrócili uwagę na zarejestrowanego w Polsce busa.
Auto miało zauważalnie ugiętą tylną oś, co – jak podano w komunikacie – wskazywać miało na to, że pojazd jest znacznie przeciążony.
W ładowni zarejestrowanego na 3,5 tony DMC dostawczaka znajdowały się elementy metalowe oraz kompletna winda, która była przeznaczona do utylizacji.

W kabinie busa siedzieli dwaj Rumuni: 28-letni kierowca i 44-letni pasażer. Mężczyźni powiedzieli niemieckim funkcjonariuszom, że ich pojazd „być może nieco za ciężki”.
Przeprowadzony pomiar wykazał, że w rzeczwywista waga doszła do 8,03 tony, co – jak skrupulatnie wyliczyli Niemcy – oznacza przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o 129 procent.
Oczywiście kierowcy busa nie pozwolono kontynuować jazdy a ponadto Rumun został oskarżony o naruszenie przepisów o ruchu drogowym i ustawy o kierowcach, ale nie podano konkretnych wartości grzywny.
Źródło zdjęć: Polizei



