Jadący oznakowanym motocyklem policjant dawał kierowcy Daily znaki, ale ten był tak zajęty rozmową przez telefon, że go nie zauważył.
W miniony piątek 19 września w Żabieńcu pod Piasecznem (woj. mazowieckie) jadąc służbowym BMW R 1250 RT funkcjonariusz tamtejszej „drogówki” jadąc droga krajową nr 79 zauważył zwrócił uwagę na jadące z przeciwnego kierunku dostawcze Iveco Daily.
„Blaszka” nie miała włączonych świateł kierowca rozmawiał przez telefon w trakcie jazdy. Funkcjonariusz dał mu wyraźny sygnały, by włączył światła i odłożył urządzenie, ale 43-letni kierowca busa był tak skupiony na rozmowie, że w ogóle nie zauważył ani policjanta, ani dawanych przez niego znaków.
Policjant zawrócił więc i szybko dogonił Daily. Skończyło się mandatem karnym w wysokości 500 złotych oraz 12 punktami karnymi.
Warto bowiem pamiętać, że art. 45 ust. 2 pkt. 1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi o tym, że „kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku”. Za złamanie tego przepisu grozi grzywna 500 złotych oraz 12 punktów karnych.
Instytutu Transportu Samochodowego podaje, że w Polsce co czwarty wypadek może mieć związek z korzystaniem z telefonu komórkowego w trakcie jazdy. A ja dodam od siebie, że scrollowanie Facebooka czy Instagrama to też korzystanie z telefonu i jest zabronione podczas jazdy.
Źródło zdjęć: Policja



