Węgierscy celnicy rozcięli bułgarską lawetę „kątkówką”. Uwagę przykuła świeża farba maskująca ingerencję w profile przyczepy.
W środę 26 listopada w godzinach porannych funkcjonariusze węgierskiej Krajowej Administracji Podatkowej i Celnej poddali szczegółowej kontroli zespół pojazdów jadący z Bułgarii do Wielkiej Brytanii.
Kierowca oraz jadący z nim pasażer wydawali się być pewni siebie, ale podobno szybko im miny zrzedły, kiedy celnicy zwrócili uwagę na ślady świeżej farby na narożnikach lawety, które miały zamaskować świeże spawy.
Szybko stwierdzono, że profile przyczepy nie były puste i w konsekwencji przy pomocy „diaxa” wycięto otwory skrywające sporą kontrabandę papierosów.
Dopiero, kiedy węgierscy celnicy wyciągnęli pierwsze paczki z profili lawety, kierowca przyznał się, że wszystkie wyroby tytoniowe są jego własnością.

Łącznie z przyczepie znaleziono 1190 paczek bułgarskich papierosów różnych marek o wartości ponad 3 milionów forintów, czyli około 33 000 złotych.
W związku z tym węgierskie służby wszczęły postępowanie w sprawie naruszenia przepisów akcyzowych i oszustwa budżetowego. Teraz obywatelowi Bułgarii grozi grzywna w wysokości ponad 4 milionów forintów, co po przeliczeniu daje ponad 44 000 złotych.
Źródło zdjęć i filmu: Nemzeti Adó- és Vámhivatal



