Niemieccy celnicy zatrzymali pod Budziszynem furgonetkę, którą wypakowano pod sufit cigarettes a nie czyściwem przemysłowym.
W godzinach wieczornych w środę 14 czerwca celnicy z Görlitz zatrzymali na autostradzie A4 do sprawdzenia „sevelkę” na polskich tablicach rejestracyjnych.
Furgonem jechał kierowca z pasażerem i panowie twierdzili, że przewożą w ładowni czyściwa przemysłowe.

W trakcie kontroli z wykorzystaniem rentgena niemieckie służby nabrały podejrzeń odnośnie towaru przewożonego w ładowni dostawczaka.
W 70 tekturowych paczkach znaleziono łącznie 700 000 sztuk papierosów bez znaków akcyzy a celnicy straty podatkowe, w przypadku sprzedaży tego „towaru” na rynku, wyliczyli na 130 000 euro.
Do tego podczas przeszukania kierowcy znaleziono tzw. nóż motylkowy w saszetce 35-letniego kierowcy z Polski, za co będzie on teraz odpowiadał z powodu naruszenia niemieckiego prawa.
Z kolei za kontrabandę cigarettes wobec dwóch Polaków wszczęto postępowanie karne skarbowe. Dalsze dochodzenie w tej sprawie nadal trwa i jest prowadzone przez prokuraturę w Görlitz oraz celny urząd dochodzeniowy w Dreźnie.
Źródło zdjęć: Hauptzollamt Dresden



