Kierowca vana uciekł po kolizji. Był pijany i miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Do tego próbował zamienić się miejscami z pasażerem.
W piątek 9 stycznia na ulicy Zwycięstwa w Lęborku (woj. pomorskie) doszło do niegroźnej kolizji. Prowadzący dostawcze Renault Express Van uderzył w tył Volkswagena Golfa, bo nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu.
Po zderzeniu obaj kierowcy uzgodnili, że zjadą na pobliski parking, by spisać oświadczenie. Kierowca Golfa zatrzymał się zgodnie z ustaleniami, lecz kierujący furgonetką odjechał w siną dal.

Gdy policjantki lęborskiej ” drogówki pracowały na miejscu kolizji, drugi patrol zauważył na ulicy Jana Styki białe Renault z mocno uszkodzonym przodem. Van został zatrzymany do kontroli i kiedy funkcjonariusze podchodzili do „blaszki” spostrzegli, jak dwaj mężczyźni próbują zamienić się miejscami, ale obaj szybko zostali wyciągnięci z pojazdu.
Jak się okazało zatrzymane Renault Express Van było tym, które brało udział w kolizji na ulicy Zwycięstwa. Za kierownicą siedział 25-letni mieszkaniec Lęborka. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w organizmie.
To jednak nie koniec listy przewinień. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami, a dodatkowo obowiązuje go dożywotni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Renault zostało odholowane na parking strzeżony na koszt właściciela, a 25-latka zatrzymano.
Wkrótce mężczyzna usłyszy zarzuty dotyczące prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, złamania dożywotniego zakazu oraz spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym. Grozi mu m.in. do 5 lat więzienia, wysoka grzywna sięgająca nawet 30 000 złotych czy obowiązkowa wpłata minimum 5000 złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Źródło: Policja



