Wczoraj oficjalnie rozpoczęto seryjną produkcję Fiata E-Ducato w fabryce Stellantis Gliwice, która przygotowywała się do tego procesu 2 lata.
W środę 17 stycznia w gliwickich zakładach Stellantis odbyła się oficjalna uroczystość rozpoczęcia produkcji w pełni elektrycznego vana z typoszeregu X250.
Ostatnie dwa lata trwało dostosowanie fabryki Stellantis Gliwice w ośrodek produkcji w pełni elektrycznych pojazdów użytkowych a pierwszymi egzemplarzami elektrycznych dostawczaków, które zjechały z linii produkcyjnej zostało najnowsze wcielenie Fiata E-Ducato.
Oznacza to, że w śląskim zakładzie poza Citroenem Jumperem, Oplem/Vauxhallem Movano i Peugeotem Boxerem powstaje też Fiat Ducato, ale z napędem elektrycznym.
W ramach ostatniej unifikacji jednostki Stellantis Pro One, która skupiać się ma m.in. na produkcji lekkich użytkowych pojazdów, wszystkie elektryczne vany bazujące na typoszeregu X250 otrzymały akumulator trakcyjny o pojemności 110 kWh.
Według oficjalnych informacji dostawczaki z taką baterią przejechać powinno do 420 kilometrów. Nowy elektryczny silnik o mocy 270 KM generuje maksymalny moment obrotowy na poziomie 410 Nm.
Baterię trakcyjną można ładować prądem zmiennym o mocy do 11 kW a prądem stałym o mocy dochodzącym już do 150 kW, co umożliwiać powinno szybkie naładowanie akumulatora w zaledwie 55 minut (w zakresie 0-80%).




Nowy E-Ducato oraz wszystkie inne elektryczne klony X250, które zapewne także niebawem zaczną wyjeżdżać z gliwickiej fabryki, oferują kierowcy trzy tryby jazdy (Eco, Normal, Power) a w wariancie furgon największy wariant L4H3 oferować ma 17 m3 pojemności ładowni, czyli dokładnie tyle samo, co warianty spalinowe.
W komunikatach prasowych podawana jest ładowność E-Ducato na poziomie dochodzącym do 1500 kg, ale podejrzewam, że takie parametry raczej nie są możliwe przy 3500 kg DMC a raczej przy 4250 kg.
Źródło zdjęć: Stellantis



