Zatrzymany przez „drogówkę” kierowca Citroena Jumpy przewożący na przyczepie zbiornik został ukarany mandatem.
Wbrew znanemu powiedzeniu ten gabaryt „poszedł” za dnia. Ale po kolei 🙂 W sobotnie południe funkcjonariusze „drogówki” Komendy Powiatowej Policji w Pile pełnili służbę na ulicach Łobżenicy, małego miasta w powiecie pilskim (woj. wielkopolskie).
W pewnym momencie policjanci zauważyli, jak przejeżdża przed nimi dostawczy Citroen Jumpy z przyczepą, na której transportowano specjalistyczny zbiornik o sporych gabarytach.
Funkcjonariusze podejrzewając, iż przewożony ładunek jest zdecydowanie za duży niż pozwalają na to przepisy ruchu drogowego postanowili zatrzymać zespół pojazdów do kontroli.
Jak wynika z oficjalnego komunikatu, mundurowi stwierdzili, że ładunek nie tylko przekraczał dopuszczalne wymiary określone w art. 61 Ustawy prawo o ruchu drogowym, niestety nie podając konkretnych wyników pomiaru.
Ponadto wystające elementy zbiornika nie były w żaden sposób oznaczone i ograniczały widoczność oraz przysłaniały tablicę rejestracyjną.

Policjanci ustalili, że 53-latek chciał przejechać z ładunkiem trasę kilkudziesięciu kilometrów, ale – jak informuje pilska policja – kierowcy jadący z naprzeciwka zmuszeni byli do zjeżdżania na skraj swojego pasa, aby uniknąć zderzenia.
Ostatecznie zakazano kierowcy dalszej jazdy a za popełnione wykroczenie drogowe otrzymał on mandat karny w wysokości 1000 złotych.
P.S. W komunikacie KPP Piła nie wspomniano o przekroczeniu parametrów wagowych przyczepy czy przekroczeniu uciągu na haku Jumpy. A poniżej krótkie wideo nagrane przez funkcjonariuszy „drogówki” na chwilę przed zatrzymaniem tego ponadgabarytowego transportu:
Źródło zdjęć i filmu: Policja



