Na niemieckiej A9 doszło do pożaru samochodu osobowego. Niedługo później, w wyniku utworzonego zatoru, w tył naczepy najechała autolaweta.
W piątek w nocy 10 października doszło do poważnego wypadku na autostradzie A9 w okolicach miasta Triptis (kraj związkowy Turyngia).
Jak podają niemieckie służby, na pasie w kierunku Monachium najpierw do doszło do pożaru osobowego Volvo. Kiedy dwa zastępy strażackie walczyły z ogniem, utworzył się zator a w tył naczepy stojącej w korku uderzyła autolaweta przewożąca inny pojazd.
Kierowca autolawety podobno nie rozpoczął hamowania a siła uderzenia była tak duża, że mężczyzna został zakleszczony w mocno zdeformowanej kabinie.

Strażacy przy użyciu hydraulicznego sprzętu uwolnili 22-latka, który w ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem ratowniczym do szpitala.
Wiadomo też, ze 50-letni kierowca ciągnika siodłowego nie odniósł obrażeń a autostrada w kierunku Monachium była całkowicie zablokowana przez około 3 godzin. Teraz lokalna policja ustala przyczyny oraz szczegółowe okoliczności tego wypadku.
Źródło zdjęć: Feuerwehr Triptis



