Klasyczny kamper na bazie Volkswagena T2 stanął w ogniu, kiedy jego właściciel wyjeżdżał z garażu. Straty wyceniono na 60 000 euro.
Ależ to musiał być przykry widok dla 37-latka z niemieckiego Weimaru… W minioną sobotę 19 kwietnia wspomniany Niemiec i zarazem właściciel klasycznego campervana poświęcił przedpołudnie na „podłubanie” przy swoim odrestaurowanym Volkswagenie T2.
Kiedy już mężczyzna wyjeżdżał z garażu zlokalizowanego w Erfurcie, jego ponad 50-letni samochód zaczął się palić. Jak widać na zdjęciu prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia była usterka w obrębie umieszczonego z tyłu „T2-ki” silnika.
Na miejscu szybko pojawiła się lokalna straż pożarną, która ugasiła pożar, ale obiekt kolekcjonerski uległ znacznemu zniszczeniu.
Właściciel szacuje straty materialne na około 60 000 euro, ale warto pamiętać, że pieniądze to jedno, a czas poświęcony na poszukiwanie części oraz prace przy takim klasycznym pojeździe to jednak już inna kategoria straty, którą ciężko wycenić.
Źródło zdjęcia: Polizei



