Masterka jest najpopularniejszym modelem z busów jeżdżących w transporcie międzynarodowym. Przeszło ponad połowa z wszystkich to „Renaty”.
Od 21 maja 2022 roku przewoźnicy, aby w pełni legalnie prowadzić zarobkowy międzynarodowy transport busami od 2,5 do 3,5 tony DMC, muszą uzyskać licencję wspólnotową. Wśród wielu wymaganych przez GITD dokumentów znajduje się druk WPCM, w którym podawane są dane konkretnego pojazdu, który będzie wykonywał zarobkowy międzynarodowy transport drogowy rzeczy.
Potem przewoźnik musi pamiętać, aby oryginał wypisu z uzyskanej licencji wspólnotowej znajdował się w każdym pojeździe wpisanym do WPCM. Sprawdziłem zatem, jak wygląda obecnie flota polskich firm transportowych realizujących „przerzuty” po Europie busami.
GITD podaje, że tylko w 2025 roku przybyło 755 nowych wypisów i na koniec minionego roku wypisów na busy było 37 267.
Na wysłane zapytanie o jak najbardziej aktualne dane dotyczące wypisów dla tzw. busów, Zespół do spraw Informacji i Komunikacji GITD odpowiedział, że na dzień 18 lutego 2026 roku ważnych w obrocie prawnym wypisów dla pojazdów o DMC od 2,5 do 3,5 tony było 37 088, czyli mniej o 179 wypisów niż 31 grudnia 2025 roku.
Warto przy okazji porównać najnowsze dane z tymi na koniec 2022 roku, kiedy ważnych wypisów dla busów z DMC 2,5 do 3,5 tony było 33 248.
A jak aktualnie wygląda ranking najczęściej występujących w wypisach modeli? GITD podało tylko konkretne marki, ale można przyjąć, że w przypadku Renault zdecydowana większość to model Master.
W przypadku Iveco mamy pewność, że 100% to model Daily (Iveco nie ma ciągle w ofercie innego 3,5-tonowego modelu), natomiast w przypadku Fiata można przyjąć, że mowa o modelu Ducato. W przypadku Opla domyślać się można, że chodzi o największego z gamy 3,5-tonowego Movano. W przypadku Mercedesa oczywiście będzie to model Sprinter.
Ranking najpopularniejszych marek pojazdów 2,5-3,5 tony DMC pojawiających się w wypisach z licencji GITD:
- Renault – 20 293 szt.
- Iveco – 4758 szt.
- Fiat – 3174 szt.
- Opel – 2459 szt.
- Mercedes-Benz Sprinter – 1875 szt.
Jakby nie liczyć, wychodzi, że 54,71% z wszystkich busów jeżdżących teraz „na międzynarodówce”, to auta marki Renault. Ale ciągle pewną niewiadomą jest, jak będzie w najbliższych miesiącach przeobrażać się segment tzw. lekkiego transportu.
„Krajówka”, bus z przyczepą, „solówka” i vany podtachowe
W ramach Pakietu mobilności od 1 lipca 2026 roku wszystkie busy realizujące zarobkowy transport międzynarodowy i kabotaże będą musiały być wyposażone w cyfrowe tachografy G2V2 a kierowców tychże pojazdów będą obowiązywać czasy pracy, jazdy i odpoczynku, jak kierowców 40-tonowych zestawów.
Do wejścia w życie „tacho” dla busów pozostały równo 4 miesiące i 8 dni. Część przewoźników ciągle jednak zastanawia się czy montować tachografy do swoich 3,5-tonówek (ceny montażu z legalizacją i kalibracją 3000-5000 zł netto), czy może jednak zmienić nieco modeli biznesowy.

Część przewoźników zapewne będzie prowadzić operacje transportowe busami wyłącznie na terenie kraju, gdzie tachograf nie będzie wymagany. Niektórzy już zamówili większe tonażowo „solówki”, a część wejdzie w 40-tonowe zespoły pojazdów.
Są też przewoźnicy, którzy „zejdą” z DMC poniżej 2,5 tony, co oznacza brak konieczności montażu i jazdy z tachografem. Jedno jest jednak pewne: segment lekkiego transportu nie będzie już taki sam.
Pytaniem pozostaje kwestia sensowności montowania tachografu do 3,5-tonowych busów. Bo po to właśnie rozwinął się ten segment TSL, gdyż busy do 3,5 tony oferowały szybsze, wręcz ekspresowe transporty międzynarodowe towarów w porównaniu do klasycznych ciężarówek z zamontowanym „tacho” i „kagańcem” ustawionym na 90 km/h.
Zatem ładunki LTL, gdzie czas dostawy nie będzie głównym wyznacznikiem, mogą przejąć busy z przyczepami/naczepami albo „solówki” a nawet 40-tonowe zestawy.
W przypadku transportów Time-Critical sens będą mieć jednak vany z DMC 2490 kg, chyba, że „3,5-tonówki” przyspieszą. I to dosłownie, ale chyba nie będzie to mieć ekonomicznego uzasadnienia, ze względu na znaczące zwiększone zużycie paliwa. W każdym razie będzie się dziać, a w zasadzie już się dzieje.
Źródło zdjęć: dostawczakiem.pl



