Najpierw na oczach policjantów zjechał z „krajówki” dostawczym Ducato do rowu. Potem okazało się, że ma prawie 4 promile.
W poniedziałek 1 września po godzinie 20:00 w miejscowości Porudzie pod Opatowem (woj. świętokrzyskie) funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego tamtejszej komendy byli świadkami nietypowej sytuacji.
Na ich oczach jadący z naprzeciwka dostawczy Fiat Ducato zjechał na przeciwległy pas ruchu i zatrzymał się dopiero w przydrożnym rowie.
Policjanci zaniepokojeni tym szybko dotarli do kabiny a wtedy szybko okazało się, co było powodem takiego zachowania prowadzącego „blaszkę”. Kierowca – 27-latek z województwa podkarpackiego – wcale nie zasłabł a po prostu był w stanie nietrzeźwym. I to mocno nietrzeźwym.
Prowadzący furgon nie odniósł żadnych obrażeń, ale badanie stanu trzeźwości wykazało, iż miał on prawie 4 promile w organizmie. Mężczyzna stracił już prawo jazdy.
Niebawem 27-latek stanie przed sądem, który orzec może m.in. karę finansową od 5000 do nawet 60 000 złotych, wieloletni zakaz prowadzenia a nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło zdjęcia: Policja



