Kabaret Starszych Panów śpiewał, że wesołe jest życie staruszka. Tutaj wesoło nie było, bo Transit okazał się za ciężki i w kiepskim stanie.
Starsi stażem a może po prostu Ci bardziej spostrzegawczy Czytelnicy wiedzą, że dla mnie ta generacja Forda Transita (klekelekle, kto wie, to wie!) to mocno osobiste wspomnienia. I aż serce się kraje na widok takiego wiekowego „startującego myśliwca” z komunikatu ITD.
Ale do rzeczy! Dziś, czyli w czwartek 26 czerwca dolnośląscy inspektorzy ITD przy wykorzystaniu nieoznakowanego Forda Tourneo Customa ściągnęli na wagę z okolic Bielan Wrocławskich znacznie przeładowanego Forda Transita.
Ta generacja produkowana jest od 1986 roku i raczej jest to wersja z początkowych lat produkcji a nie z drugiego liftingu z lat 1994-2000.
Zatem około 30-letni staruszek nie dość, że ważył realnie 5,46 tony zamiast 3,5 tony, to był też w kiepskim stanie technicznym.


Wrocławscy „Krokodyle” dopatrzyli się kilku usterek kwalifikujących się jako niebezpieczne oraz poważne. Inspektorzy zauważyli m.in. pękniętą szybę czołową, usterki w zawieszeniu oraz oświetleniu pojazdu a także stwierdzono braki w obowiązkowym wyposażeniu skrzyniowego Transita.
Ostatecznie na kierowcę wiekowego Forda nałożono grzywnę a pojazd nie dopuszczono do dalszej jazdy bez jego rozładunku oraz do momentu naprawy poważnych usterek technicznych. Niestety, w komunikacie nie podano konkretnych sum.
Źródło zdjęć: WITD Wrocław



