W Bartoszycach wracający ze służby policjant zatrzymał pijanego kierowcę busa. Teraz 38-latek zapłaci 140 000 zł na rzecz Skarbu Państwa.
W niedzielę 16 marca sierżant sztabowy Mateusz Szydłowski z „Wydziału Ruchu Drogowego „drogówki” Komendy Powiatowej Policji w Bartoszewicach (woj. warmińsko-mazurskie) po godzinie 22:00, czyli po zaraz po zakończonej służbie zauważył Opla Movano jadącego ulicami miasta.
Wykonywane slalomy czy zahaczanie o krawężniki sprawiły, że policjant pojechał za busem powiadamiając o swoich podejrzeniach dyżurnego ze swojej komendy a następnie w bezpiecznym miejscu zatrzymał kierowcę dostawczaka.
Wtedy też na miejsce podjechał patrol, który potwierdził, że prowadzący Opla Movano jest kompletnie pijany – w organizmie 38-latka mieszkającego w Bartoszycach było ponad 3,3 promila.
Obcokrajowiec trafił do policyjnej celi a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut przestępstwa w postaci kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości.
Mężczyzna w trybie przyspieszonym został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Bartoszycach, gdzie usłyszał wyrok 14 miesięcy ograniczenia wolności, 3-letni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, nawiązkę w kwocie 5000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz – 140 000 zł na rzecz Skarbu Państwa, jako równowartość dostawczaka, którym kierował a nie był własnością skazanego 38-latka.
P.S. W komunikacie policyjnym nie podano narodowości kierowcy. Jutro spróbuję to ustalić.
EDIT: Zatrzymanym mężczyzną był obywatel Ukrainy, co potwierdziła podkom. Marta Kabelis, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Bartoszycach.
Źródło zdjęcia: Policja



