Bielscy policjanci zatrzymali potencjalnego zabójcę jadącego Citroenem Jumperem. Kierowca był kompletnie pijany i nie posiadał uprawnień.
Jak informuje lokalny portal bielsko.biala.pl, w czwartek 28 grudnia około godziny 1:20 w nocy funkcjonariusze z I Komisariatu Policji w Bielsku-Białej zatrzymał do kontroli Citroena Jumpera.
W trakcie czynności mundurowi szybko nabrali podejrzeń, że prowadzący dostawczaka mężczyzna jest pijany.
Badanie stanu trzeźwości 43-latka prowadzącego busa potwierdziło, że jest on nietrzeźwy – pijany Polak miał aż 3,5 promila alkoholu wydychanym powietrzu.
Jak informuje serwis bielsko.biala.pl w toku dalszych działań funkcjonariusze ustalili, że 43-latek nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów.
Policjanci sporządzili odpowiednią dokumentację i teraz sprawa trafi na wokandę – prowadzący Jumpera bez uprawień i w stanie nietrzeźwości stanie przed sądem.
Prawda jest jednak taka, że sądy często w takich przypadkach orzekają tylko zakaz prowadzenia pojazdów oraz nakazują zapłatę minimum 5000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
A taki pijany człowiek mający 3,5 promila to przecież potencjalny zabójca drogowy. Czy po skazaniu takiego 43-latka mamy gwarancję, że nie siądzie kolejny raz nietrzeźwy za „kółko”? Szczerze wątpię…
Źródło zdjęć: Mirosław Jamro, bielsko.biala.pl




