Przeładowany polskim piwem Sprinter ściągnięty z angielskiej M6

Przeładowany polskim piwem Sprinter ściągnięty z angielskiej M6

Tylko na tylnej osi spoczywało blisko 5 ton! Przeładowany polskim piwem Mercedes Sprinter został ściągnięty z angielskiej M6 pod Stafford.

W środę 13 sierpnia po godzinie 17:00 brytyjscy funkcjonariusze zajmujący się kontrolą ruchu drogowego w hrabstwie Staffordshire w środkowo-zachodniej Anglii wytypowali do kontroli białą „blaszkę” jadącą po autostradzie M6.

Jak widać na załączonych zdjęciach większość wypełnionej po dach ładowni Mercedesa Sprintera w longu zajmowało polskie piwo – najprawdopodobniej to była dostawa do jednego z wielu tzw. corner shopów.

A czemu akurat Żywiec, Dębowe, Perła czy Warka? Bo w Wielkiej Brytanii mieszka według różnych szacunków około 700 000, a może i nawet 800 000 Polaków.

Jak widać na zrobionym przez policjantów „drogówki” z Staffordshire zdjęciu, polskie piwa w puszkach wypełniały po sufit ładownię „906-tki”.
Taka przedliftowa „906-tka” na bliźniakach konstrukcyjnie nie miała większego DMC niż 5000 kg. A ta „blaszka” ściągnięta z M6 tyle niemal miała nacisku tylko na tylną oś…

Ale do rzeczy. Podczas ważenia okazało się, że zarejestrowana z 3,5-tonowym DMC przedliftowa „906-tka” jest znacznie przeładowana. Policjanci współpracujący z DVSA stwierdzili przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o 110%, czyli realnie furgon wypełniony polskim piwem ważył 7350 kg, z czego tylko na tylnej osi spoczywała masa 4880 kg.

Co ciekawe, kierujący „blaszką” powiedział sam podczas kontroli, że to 5-tonowy Sprinter a tylko zarejestrowany jest z 3,5-tonowym DMC, aby nie używać tachografu itp.

Z racji, że ani kierowca, ani jadący z nim pasażer nie mieli żadnych dokumentów potwierdzających pochodzenie przewożonego ładunku, ich dostawczaka z towarem zarekwirowały brytyjskie służby celno-skarbowe. Oczywiście kierowca będzie też odpowiadał za jazdę przeciążonym pojazdem.

Źródło zdjęć: Staffordshire Police

Podziel się: