Radiowóz na boku i wyrwane koło Jumpera z półośką

Radiowóz na boku i wyrwane koło Jumpera z półośką

Dziś rano stołeczni policjanci „drogówki” chcieli zatrzymać kierowcę minibusa, który rozmawiał przez telefon podczas jazdy.

Jak informuje portal wawahotnews24.com, wszystko zaczęło się około godziny 8:00 rano w sobotę 1 marca na ul. Jagiellońskiej.

Funkcjonariusze warszawskiej „drogówki” zauważyli prowadzącego Citroena Jumpera na hiszpańskich tablicach rejestracyjnych mężczyznę, który rozmawiał przez telefon podczas jazdy.

Pomimo dawanych znaków do zatrzymania kierujący minibusem nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. W międzyczasie do pościgu dołączały kolejne radiowozy.

Ostatecznie przy wjeździe na Most Grota-Roweckiego 20-latek z Jumpera doprowadził do kolizji z policyjną Kią Cee’d, w wyniku czego radiowóz przewrócił się na prawy bok.

W wyniku zderzenia Jumpera z oznakowanym radiowozem przy wjeździe na trasę S8, policyjne auto zatrzymało się na prawym boku blokując wjazd na most Grota-Roweckiego.
Urwane koło z półośką uniemożliwiło 20-latkowi dalszą ucieczkę minibusem, więc porzucił Citroena, ale został szybko zatrzymany przez warszawskich policjantów.

Mężczyzna z Jumpera próbował dalej uciekać, ale po urwaniu prawego koła wraz z półosią napędową prowadzony przez niego minibus zatrzymał się kilkadziesiąt metrów dalej a wtedy 20-latek kontynuował ucieczkę pieszo, lecz został szybko zatrzymany.

Wiadomo już, że mężczyzna trafił do szpitala i nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem a w przeszłości był notowany za przestępstwa narkotykowe.

Wisłostrada w kierunku centrum była to samo zablokowana a na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zablokowany był także wjazd na trasę S8 w kierunku Woli.

Źródło zdjęć: wawahotnews24.com

Podziel się: