Francuscy żandarmi zatrzymali pod Lyonem Lexusa ES przewożącego na dachu spory ładunek. Chyba to musiał być naprawdę dobrze płatny fracht 😉
Lexus ES to w założeniu japońskiego producenta limuzyna służąca do przewozu ludzi w komfortowych warunkach. W tej historii nic nie będzie jednak tak, jak wyobrazili to sobie inżynierowie z Kraju Kwitnącej Wiśni.
Otóż wczoraj, czyli w środę 24 lipca, patrol żandarmów zatrzymał do kontroli w miejscowości Limas położonej na północ od Lyonu hybrydowego Lexusa. Powodem zatrzymania był przewożony na dachu ładunek i mocno ugięte zawieszenie oraz opony pojazdu.
Jak się okazało limuzyna była faktycznie przeciążona – przy DMC na poziomie 2150 kg realna waga doszła do 2400 kg.
O ile można robić sobie żarty z tego, że pewnie jakiś właściciel firmy transportowej nie miał wolnych aut a cena tego frachtu była niezwykle atrakcyjna, to warto odnotować, że kierowca Lexusa nie jechał sam.
W tylnej części na materacu bez zapiętych pasów bezpieczeństwa przewoził trójkę swoich dzieci w wieku 1 roku, 6 oraz 11 lat.
Ostatecznie ten premium transport towarów zakończył się zakazem dalszej jazdy oraz wystawieniem mandatu za przeciążenie auta oraz kolejnymi trzema grzywnami za każde nieodpowiednio przewożone w samochodzie dziecko.
Źródło zdjęć: Gendarmerie du Rhône



