Opolscy inspektorzy ITD zatrzymali dwa ukraińskie busy z „lewymi” dowodami rejestracyjnymi. Sprawą zajmuje się teraz polska policja.
Pod koniec listopada 2024 roku pisałem o ukraińskim Renault Master na pojedynczym kole z tyłu z DMC określonym na 5500 kg.
Wtedy warmińsko-mazurscy inspektorzy ITD stwierdzili, że pomimo zamontowanego w busie tachografu, kierowca nie rejestrował swojego czasu pracy i jazdy oraz odpoczynków.
Bardzo dziwiłem się pisząc, że typoszereg X62 na pojedynczym kole miał DMC większe niż 3,5 tony, bo takim maksymalnie tonażem dysponowały fabrycznie te pojazdy.
Master X62 z 5500 kg DMC. Stąd tacho i zatrzymane prawo jazdy
Teraz opolscy „Krokodyle” z udziałem funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej oraz policjantów przeprowadzili kontrole dwóch ukraińskich busów na autostradzie A4.
Jeden z pojazdów realizujących transport z Polski do Niemiec został zatrzymany w piątek 12 września. Inspektorzy stwierdzili, że prowadzący busa mającego 5500 kg DMC nie rejestrował swoich aktywności na karcie kierowcy, choć takową kartę posiadał. Warto tutaj dodać, że tacho miało nawet ważną kalibrację.
Za naruszenia pobrano kaucję od przewoźnika w wysokości 8850 zł na poczet przyszłej kary a na kierowcę nałożono mandaty karne na łączną kwotę 3850 zł. Inspektorzy zatrzymali też kierowcy prawo jazdy.

W trakcie tej kontroli kierowca okazał dwa dowody rejestracyjne: ten „lewy” był z DMC ustalonym na 3500 kg.
Podobna sytuacja miała miejsce dwa dni później, czyli w niedzielę 14 września. Należący do ukraińskiego przewoźnika bus miał DMC określone na 5700 kg.
Prowadzący pojazd mężczyzna realizujący transport międzynarodowy z Polski do Niemiec także nie rejestrował swojego czasu pracy w tachografie i oświadczył, że w ogóle nie posiada karty kierowcy.
W tym wypadku naliczono kaucję w wysokości 5500 zł dla przewoźnika a na kierowcę nałożono dwa mandaty na łączną kwotę 2500 zł. Również i w tym wypadku opolscy inspektorzy ITD zatrzymali na okres 3 miesięcy prawo jazdy.
W trakcie niedzielnej kontroli kierowca zatrzymany na opolskim odcinku „A4-ki” też okazał oficjalny i „lewy” dowód rejestracyjny busa z 3,5-tonowym DMC.
Weryfikacja w systemie ukraińskim jednoznacznie potwierdziła, że oba pojazdy są zarejestrowane na 5500 kg oraz 5700 kg DMC.
Ostatecznie, w związku z posługiwaniem się dwoma dokumentami, polska policja prowadzi postępowania wyjaśniające w obu tych sprawach.
Źródło zdjęć: WITD Opole





Odpowiedzi
Napisz tu swoją opinię
Trzeba skończyć raz na zawsze z pozwoleniami na transport na terenie UE dla Ukraińców.
jak zawsze itd coś zaczyna a potem zrzuca na policję. mają takie uprawnienia niech robi. a jak nie to sobie poszerzyć. wyniczek wpisać a ktoś robi czarną robotę
nie mają chęci wszczynać postępowań często a tylko mkk nakładają
jak zawsze itd coś zaczyna a potem zrzuca na policję. mają takie uprawnienia niech robi. a jak nie to sobie poszerzyć. wyniczek wpisać a ktoś robi czarną robotę
nie mają chęci wszczynać postępowań często a tylko mkk nakładają lenie