Zmiażdżone Doblo i spalona kabina ciągnika siodłowego – takie sceny miały dziś miejsce na „S5-tce” pod Bydgoszczą. Ranna została jedna osoba.
Mrożące krew w żyłach zdarzenie miało miejsce w środę 3 września około godziny 6:20 rano na drodze ekspresowej S5 w okolicy miejscowości Lisi Ogon nieopodal Bydgoszczy (woj. kujawsko-pomorskie).
Pracujący na miejscu wypadku policjanci ustalili, że na pasie awaryjnym w kierunku Gdańska zatrzymało się przewożące mięsą auto dostawcze. Powodem była awaria vana.
Niedługo potem w tył chłodni uderzyła Scania ciągnąca cysternę. Prowadzący 40-tonowy zespół pojazdów w wyniku wjechania w furgonetkę stracił panowanie nad kierownicą i przebił się przez bariery energochłonne zatrzymując się częściowo na skarpie.


Zarówno kierowca auta ciężarowego jak i jego pasażer zdołali wyjść z kabiny, która chwilę później stanęła w płomieniach. Pasażer Scanii z obrażeniami ciała trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Teraz bydgoscy policjanci prowadzą postępowanie dotyczące tego wypadku, co pozwolić powinno na wyjaśnienie wszystkich przyczyn oraz okoliczności w jakich doszło do tego zdarzenia pod .
Wiadomo już, że kierowcy byli trzeźwi. Trasa S5 za wjazdem na węzeł Bydgoszcz-Zachód była nieprzejezdna w kierunku Gdańska przez kilka godzin.
Źródło zdjęć: Policja



