DVSA zatrzymała w Suffolk 3,5-tonowe Daily, które – że tak to ujmę – w wadze piórkowej nie jeździło. Bus z tyłu miał 13-piórowe resory.
Brytyjscy inspektorzy DVSA, czyli naszej Inspekcji Transportu Drogowego, regularnie wyłapują 3,5-tonowe busy ważące zazwyczaj blisko drugi tyle z ładunkiem. Czasem na pusto te pojazdy, nierzadko należące do polskich przewoźników, już przekraczają DMC, ale w tym wypadku nie podano skąd pochodziła firma realizująca transport – podano jedynie, że była spoza Wielkiej Brytanii.
W każdym razie widoczny na zdjęciach Iveco Daily z zabudową typu „międzynarodówka” zatrzymana została we wtorek 17 marca w miejscowości Elmswell w hrabstwie Suffolk we we wschodniej części Anglii.
Pomiar rzeczywistej wagi wykazał, że „Dajlak” waży 6340 kg, choć był zarejestrowany z dopuszczalną masą całkowitą na poziomie 3500 kg.
Finalnie inspektorzy DVSA zakazali jazdy tak przeładowanym unieruchamiają busa przy użyciu linki i kłódki. Ładunek musiał zostać odebrany przez pojazd a także podjęto decyzję o przewiezieniu Daily do najbliższego portu w celu opuszczenia Wielkiej Brytanii.
Oczywiście do tego kierowcę Iveco ukarano w związku z wykroczeniem związanym z niebezpiecznym użytkowaniem pojazdu.
Na koniec warto dodać, że inspektorzy DVSA zwrócili uwagę na 13 piór zamontowanych na tylnej osi, co oznaczać według nich miało, iż ta 15-laletówka po prostu była konstrukcyjnie zmodyfikowana do przekraczania nie tylko tego „papierowego”, ale też i technicznego DMC.

W komunikacie DVSA napisało, że ten van z długim rozstawem osi był pierwotnie ciężarówką o masie 7,5 tony, ale tonaż został zmniejszony do 3,5 tony („This long wheelbase van, was originally a 7.5 tonne HGV, down plated to 3.5 tonnes”).
Nie jest to do końca prawda, bo na zdjęciu mamy do czynienia z wariantem co najwyżej 50C, czyli z DMC 5,2 tony. Mimo to bus z ładunkiem nie zmieścił się nawet w tych 5 tonach a podejrzewam, iż zdarzało się nie raz, nie dwa, że woził znacznie więcej niż te nieco ponad 6,3 tony.
W każdym razie właśnie przez takich przewoźników zagraniczne służby mają oko m.in. na polskich przewoźników, ale – jak to się u nas czasem mówi – niektórym to po prostu koło pióra lata 😉
Źródło zdjęć: DVSA



