Waga preselekcyjna wskazała Sprintera. A potem się zaczęło

Waga preselekcyjna wskazała Sprintera. A potem się zaczęło

Najpierw waga preselekcyjna na S19 wskazała Sprintera, którego kierowca zignorował sygnał do zjechania na kontrolę. No i potem się zaczęło…

W poniedziałek 16 czerwca inspektorzy z WITD Lublin prowadzili działania na drodze ekspresowej S19 z wykorzystaniem systemu wag preselekcyjnych.

Wśród wytypowanych do zatrzymania pojazdów był 3,5-tonowy Mercedes Sprinter – system wykazał realną wagę na poziomie 4040 kg, więc „Krokodyle” wykorzystując tablice informacyjne nakazali kierowcy zjazd na punkt kontrolny zlokalizowany na MOP Obroki.

Jednak, pomimo wydania kierowcy sygnał do zatrzymania przy użyciu tzw. znaków zmiennej treści, czyli wspomnianego wyświetlacza, prowadzący busa kontynuował jazdę.

Dopiero po krótkim pościgu udało się zatrzymać Sprintera – skierowany na punkt wagowy dostawczak faktycznie okazał się przeładowany. Pomiar przeprowadzony przez inspektorów wykazał realną masę 4500 kg, czyli o 1000 kg więcej, niż pozwalała DMC.

Jednak przeciążenie o tonę nie było największym zmartwieniem kierowcy Mercedesa. Po sprawdzeniu danych mężczyzny w systemie CEPiK ukazało się, iż „907-ka” nie ma ważnych badań technicznych a do tego kierowca nie powinien w ogóle siadać za kierownicą, bo w kwietniu stracił on uprawnienia z powodu przekroczenia 24 punktów karnych.

Ostatecznie lubelscy inspektorzy ITD zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu oraz nałożyli mandat karny za przekroczenie DMC a po kierowcę przyjechał patrol policji, którzy podęli dalsze czynności, które swój finał znajdą w sądzie. Jazda bez uprawnień jest bowiem przestępstwem, za które grozi areszt, pozbawienie wolności czy grzywna nie niższa niż 1500 złotych.

Źródło zdjęcia: WITD Lublin

Podziel się: