Diagnosta naliczył 60 usterek w kosowskim zestawie, więc niemieccy policjanci skonfiskowali tablice od Sprintera i lawety.
W minionym tygodniu funkcjonariusze „drogówki” z Märkischer Kreis (kraj związkowy Nadrenia Północna-Westfalia) zatrzymali do kontroli zespół pojazdów z Kosowa.
Powodem była obawa o stan techniczny autolawety i ciągniętej na haku przyczepy. Po skierowaniu zespołu pojazdów do diagnosty okazało się m.in. że rama Mercedesa była pęknięta i została nieudolnie zespawana. Do tego kilka poprzeczek było przerdzewiałych, hamulec postojowy był niesprawny a i większość świateł w Sprinterze nie działała.
Jakby tego było mało, to z silnika Sprintera wyciekał olej „znacząc” teren a zamontowany układ zawieszenia pneumatycznego przyspawano do ramy pojazdu w nieprofesjonalny sposób.

W lawecie przy dwóch z czterech hamulców brakowało klocków hamulcowych a hamulec roboczy i postojowy były niesprawne, natomiast linka zabezpieczająca była w ogóle niepodłączona. No i większość świateł w przyczepie nie działała.
Ostatecznie dalsza jazda Sprinterem wraz z lawetą została zakazana a policjanci skonfiskowali tablice rejestracyjne i dokumenty od obu pojazdów. Oczywiście kierowca musiał zapłacić grzywnę na miejscu i pokryć koszty wizyty na stacji diagnostycznej.
Źródło zdjęć: Polizei



