W miniony piątek Niemcy zatrzymali przeciążony zespół pojazdów. Jednak pomimo zakazu dalszej jazdy kierowca z Polski ruszył dalej.
W piątek 14 listopada 2025 na parkingu pod Gudow (kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn) funkcjonariusze z komisariatu autostradowego policji w Ratzeburgu zainteresowali się polskim zespołem pojazdów składającym się z autolawety oraz przyczepy.
Na „plecach” Daily przewożony był Mercedes GLA, natomiast na lawecie podpiętej do Iveco transportowany był autobus na bazie Forda Transita.
Jak informuje niemiecka policja, 49-letni kierowca z Polski z nieskrywaną radością wręczył od razu funkcjonariuszom „kwity” z wcześniejszego zatrzymania jego zespołu pojazdów na A7, co – jak podają Niemcy – prawdopodobnie miało na celu uniknięcie ponownej kontroli.
Policjanci z komisariatu autostradowego Ratzeburgu sprawdzili otrzymany od Polaka protokół, z którego wynikało, że dopuszczalny nacisk na tylną oś oraz dopuszczalna masa całkowita Iveco, jak i ciągniętej na haku lawety, były przekroczone.
Podczas pierwszego spotkania z policją 49-letni Polak musiał wpłacić kaucję w wysokości 410 euro a do tego otrzymał on zakaz kontynuowania jazdy tak przeładowanym zestawem pojazdów.
Kierowca sam zatem potwierdził, że zignorował wydany zakaz i kontynuował podróż w kierunku Berlina z tym samym ładunkiem aż dotarł w okolice Gudow.
Jednak tym razem 49-latek musiał już rozładować przewożone pojazdy pod czujnym okiem funkcjonariuszy, którzy zastosowali wobec mężczyzny grzywny w wysokości 600 euro.
Źródło zdjęcia: Polizei



