Pod Goleniowem pijany busiarz wjechał w lampę na parkingu. A potem sobie zasnął za kierownicą. Okazało się, że miał ponad 2 promile.
Do zdarzenia doszło chwilę po północy w niedzielę 8 lutego na parkingu przy stacji paliw w Kliniskach Wielkich (woj. zachodniopomorskie).
Wysłani na miejsce funkcjonariusze „drogówki” z Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie potwierdzili, że prowadzący 3,5-tonowego busa wjechał w latarnię a następnie zasnął za kierownicą.
Jak się okazało uszkodzone zostało nie tylko Renault Master, ale w wyniku uderzenia ze słupa spadł klosz lampy, który spadł na zaparkowany obok samochód osobowy uszkadzając go.
Kierowcą Masterki okazał się 26-letni mężczyzna – obywatel Polski przyznał, że prowadził pojazd, jednak nie potrafił wyjaśnić policjantom, w jaki sposób wjechał on „międzynarodówką” w latarnię, co zarejestrował monitoring (wideo poniżej).
Badanie trzeźwości 26-letniego kierowcy wykazało, że miał on ponad 2 promile alkoholu we krwi, wobec czego funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny busa.
Niebawem kierowca Renault stanie przed sądem i będzie odpowiadać za przestępstwo, jakim jest kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz za wykroczenie niezachowania należytej ostrożności na drodze wewnętrznej. Mężczyźnie grozi m.in. mu do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów, minimum 5000 złotych nawiązki na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Źródło: Policja



