Fiat Doblo K9 z ładownią na 6 EP – rumuńska odpowiedź na „tacho”

Fiat Doblo K9 z ładownią na 6 EP – rumuńska odpowiedź na „tacho”

Na razie to jednostkowe dopuszczenie a bazą jest Doblo K9 – rumuński zabudowca tak omija unijny Pakiet mobilności i tachografy G2V2.

Wraz z zaostrzeniem przepisów dotyczących stosowania tachografów w pojazdach z DMC/DMCZ 2,5-3,5 tony w zarobkowym transporcie międzynarodowym rzeczy, wielu przewoźników zaczęło szukać alternatywnych rozwiązań.

Odpowiedzią na te potrzeby może być nowy projekt rumuńskiej firmy Glumă z okolic Satu Mare specjalizującej się w zabudowach lekkich pojazdów użytkowych.

Rumuński zabudowca podjął się ambitnego zadania przekształcenia popularnego Fiat Doblo z typoszeregu K9 w pojazd zdolny do realizowania tras międzynarodowych, przy jednoczesnym zachowaniu dopuszczalnej masy całkowitej poniżej progu wymagającego stosowania tachografu. W tym wypadku Glumă podaje DMC na poziomie 2499 kg.

Radykalna przebudowa konstrukcji K9

Projekt nie ograniczył się do montażu klasycznej zabudowy osadzonej na bazie Doblo L2. Rumuński zespół specjalistów z firmy Glumă zdecydował się na głęboką ingerencję w konstrukcję pojazdu.

Mowa tutaj m.in. o nowej, lekkiej ramie nośnej łączącej się z przednią cześcią kabiny K9 – ramę oczywiście wykonano z aluminium. Co istotne, alurama posiada specjalną perforację, która pozwala na znaczną redukcję masy zachowując odpowiednią sztywność.

Dodatkowo zastosowano szerokie wykorzystanie laminatów – zarówno w konstrukcji kabiny sypialnej, jak i w wybranych elementach karoserii. Efekt? Masa własna pojazdu wynosząca zaledwie 1280 kg (bez kierowcy), co otwiera zupełnie nowe możliwości ładunkowe w tej klasie, tym bardziej, że mowa o DMC na poziomie 2499 kg, a nie jak u innych konstrukcji „skastrowanych” do 2490 kg DMC.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów zabudowy jest tylna kabina sypialna oraz „kurnik” pełniący w tym wypadku funkcję schowka na rzeczy osobiste kierowcy. Dzięki przedłużeniu kabiny kierowca może liczyć na znaczący komfort podczas długich tras i odpoczynków.

Na szczególną uwagę zasługuje innowacyjne rozwiązanie od strony pasażera – wysuwana półka, która zwiększa przestrzeń do spania. Producent deklaruje, że nawet osoba o wzroście 190 cm może w niej swobodnie się wyprostować, co w tej klasie pojazdów jest rzadkością.

Pomimo kompaktowych wymiarów całkowitych, zabudowa została zaprojektowana z myślą o realnych potrzebach transportowych. Skrzynia ładunkowa z plandeką ma pomieścić do 6 europalet, co czyni ten pojazd realną alternatywą dla większych dostawczaków wykorzystywanych w transporcie międzynarodowym.

Na razie tylko Rumunia, ale plany są ambitne

Na chwilę obecną pojazd będzie dostępny wyłącznie na indywidualne zamówienia przy tzw. dopuszczeniu jednostkowym. Rumuńska firma nadwoziowa z Satu Mare opublikowała już pierwsze szkice prototypu i potwierdza, że pierwsza sztuka jest w końcowej fazie produkcji.

Czy taka 6-paletowa „międzynarodówka” zastąpi niebawem 3,5-tonowe busy pokroju Renault Master czy Iveco Daily? W tym momencie naturalnym odbiorcą takich przebudowanych „K9-tek” wydaje się Polska – największy rynek dla lekkiego transportu międzynarodowego w Europie, gdzie zapotrzebowanie na tego typu podtachowe vany wydaje się znacząco rosnąć.

P.S. Powyższy tekst (z moimi małymi zmianami) podesłał Czytelnik Przemek i jest to oczywiście żarcik na Prima Aprilis. Grafikę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję też podesłał Przemek, ale nazwę zabudowcy Glumă (po rumuńsku żart) wymyśliłem już ja 😛

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 × trzy =