Świadek już zadzwonił na policję. Chwilę potem bus wypadł z drogi

Świadek już zadzwonił na policję. Chwilę potem bus wypadł z drogi

W minioną sobotę pod Białą Podlaską dostawcze Renault Master jechało „wężykiem” aż finalnie wypadło z drogi. Kierujący busem był pijany.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotę 11 lipca w miejscowości Studzianka pod Białą Podlaską (woj. podlaskie).

Najpierw około godziny 17.30 do policjantów dotarło zgłoszenie o najprawdopodobniej nietrzeźwym kierowcy prowadzącym Renault Master. Chwilę później 51-latek prowadzący busa przejechał przez skrzyżowanie i rozbił pojazd o barierkę energochłonną i zatrzymał się uderzając w przydrożne drzewo.

Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że kierowca dostawczaka był pijany – wstępne badanie wykazało w organizmie 51-latka ponad 2 promile alkoholu. Pobrano od niego także krew do badań na zawartość substancji zabronionych.

Informację o podejrzanych zachowaniu kierowcy, tuż przed wypadnięciem Masterki z drogi przekazał telefonicznie jadący za nim inny kierowca.

Po kolizji pijany mężczyzna trafił do szpitala, ale jeszcze tego samego dnia opuścił placówkę medyczną i został zatrzymany do wyjaśnienia a Renault, którym kierował, zostało odholowane na parking strzeżony.

Policjanci z Białej Podlaskiej informują, że 51-latek usłyszał już zarzuty – za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności a także musi się liczyć ze świadczeniem pieniężnym na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie nie mniejszej niż 5000 złotych. Do tego sąd orzeka zakaz kierowania pojazdami na minimum 3 lata.

Źródło zdjęć: Policja

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pięć × dwa =