Można by rzec, że Horizon to takie pozbawione szafek i kuchni Marco Polo. Albo, że Horizon jest to zwykła klasa V z namiotem na dachu 😉
Od razu przyznaje się bez bicia, że trochę zeszło z opublikowaniem tego materiału, bo Mercedesa Marco Polo w wersji Horizon miałem na testy we wrześniu 2025 roku. No cóż, sporo się dzieje, ale akurat na majówkę 2026 będzie co poczytać!
Początków historii kamperów Marco Polo, które swoją nazwę zawdzięczają weneckiemu kupcowi i oczywiście podróżnikowi, należy szukać w 1984 roku, kiedy to powstała pierwsza zabudowa Westfalii na modelu T1, czyli kultowej dzisiaj „kaczce” i do dzisiaj jest łakomym kąskiem dla fanów kamperów.
Kolejne Marco Polo pojawiło się w 1996 roku i wykorzystywało jako bazę Vito W638. Ten projekt także powstawał przy kooperacji z niemiecką marką Westfalia. Od tego momentu znakiem rozpoznawczym jest już podnoszony dach czy układ szafek w tylnej części pojazdu.
Następnie od 2003 roku Mercedes-Benz oferował Marco Polo bazujące na Viano i także były to kampery przygotowywane przez Westfalię. W 2015 roku pojawiło się Marco Polo oparte na V-klasie z typoszeregu W447.
Marco Polo Horizon: 7-osobowy minibus z funkcją spania dla 5 osób
I tak dochodzimy do 2017 roku, kiedy to na dobre wprowadzono do sprzedaży Marco Polo Horizon, czyli lekko zubożałą, bo pozbawioną szafek i kuchni, odmianę. Wyróżnia się ona tym, że może zabrać nawet na dalszy wyjazd do 7 pasażerów wraz z kierowcą (układ foteli 2+2+3) i oferuje też – przynajmniej według deklaracji producenta – miejsce do spania dla 5 osób.
Mercedes-Benz zaprezentował oficjalnie Marco Polo Horizon na międzynarodowych targach „Caravan, Motor, Touristik” w Stuttgarcie w styczniu 2017 roku.

Prezentowany pojazd, to oczywiście dobrze doposażona sztuka z najmocniejszym turbodieslem pod maską o mocy 237 KM, automatyczną skrzynią biegów 9G-TRONIC oraz napędem 4MATIC. I od razu przyznam, że takim Marco Polo Horizon na co dzień jeździ się dokładnie tak samo, jak zwykłą V-klasą. I to jest chyba sporą zaletą tego samochodu.
Nawet przy prędkościach 120-140 km/h ze szczelin otwieranego dachu nie słychać żadnych świstów czy dodatkowych szumów, a i po zjechaniu z asfaltowej na wyboistą drogę prowadzącą nad jezioro nie słychać niepokojących odgłosów dochodzących z górnej części nadwozia.

Podczas jazd testowych Marco Polo Horizon brakowało mi jedynie miejsca, gdzie mógłbym położyć na widoku telefon. Co prawda są schowki w drzwiach czy pod touchpadem, ale jakoś ciągle szukałem miejsca na swoje rzeczy.
Na co dzień zwiększa funkcjonalność takiego campervana możliwość przesuwania po szynach tylnych dwóch indywidualnych foteli w 2. rzędzie i 3-osobowej kanapy. Do tego lewe przesuwne drzwi przydają się podczas regularnej jazdy na trasie dom-szkoła-praca-szkoła-dom.
Ale te lewe przesuwne drzwi przydają się także i na polu namiotowym. O ile bowiem brak wspomnianych szafek i kuchni po lewej stronie pojazdu za kierowcą może być atutem i będziemy mogli wykorzystać Marco Polo Horizon niemal jak typowego dostawczaka do przewozu materiałów na targi branżowe, to podczas biwakowania jednak przydałoby się mieć miejsce, gdzie można upchać swoje rzeczy, żeby nie walały się po całym aucie.

No a jak już jesteśmy przy biwakowaniu, to na polu kempingowym też te lewe przesuwne drzwi się przydadzą. Bo wygląda to tak.
Najpierw na wyjazd pakujemy rzeczy do auta. Samochód nie jest mały, bo jego długość to 5140 mm przy 1894 mm szerokości (bez lusterek) i wysokości 1995 mm.
Tylko, że im więcej weźmiemy ze sobą rzeczy, tym więcej trzeba będzie powyjmować tego wszystkiego, aby przygotować wnętrze pojazdu do noclegu.

Podczas 3-dniowego wypadku w Pieniny właśnie tak to wyglądało – ostatniego dnia pijąc kawę zaczęło padać i minęło trochę czasu, zanim zdążyłem schować ręcznie składany dach, ustawić tylną kanapę i środkowe fotele w pozycji do jazdy czy odpiąć długi kabel sieciowy, który poprzez dodatkowo płatne złącze w prawym tylnej części nadwozia umożliwia swobodne korzystanie ze światła w aucie.
Po otwarciu prawych przesuwnych drzwi można też skorzystać z gniazdka i wpiąć tam np. czajnik elektryczny czy toster. Jeżeli ktoś potrzebuje skorzystać z toalety czy umyć się lub naczynia, to już trzeba skorzystać z infrastruktury kempingu, na którym się zatrzymamy.
I jeszcze jedna kwestia: o ile dolne miejsce do spania oferuje nieco więcej miejsca, to górne łóżko (2,05 m x 1,13 m) jest uwielbiane przez dzieciaki – podejrzewam, że to taki substytut domku na drzewie i zamiast rozkoszować się widokiem płynącego Dunajca i Trzema Koronami, to sporą część czasu spędziły w kamperze, wchodząc i wychodząc z tego górnego łóżka 🙂

Jednak, ze względów bezpieczeństwa, lepiej do spania na górze delegować jednego rodzica i jedno dziecko – mamy tam po obu stronach lampki LED do czytania oraz siateczki na telefony czy książkę. Można też rozsunąć suwaki, aby zapewnić sobie dostęp do świeżego powietrza.
Tak się tylko ciągle zastanawiam czy elektrycznie otwierane boczne drzwi to element potrzebny na polu biwakowym. Chyba nie. Wszystkich zainteresowanych bliżej zastosowanymi rozwiązaniami w Marco Polo Horizon odsyłam do filmu podpiętego na początku tejże publikacji.
OM654: 237 KM i 500 Nm
Pod maską testowego campervana pracował najmocniejszy z gamy turbodiesel o pojemności 1950 ccm i mocy 237 KM osiąganej przy 4200 obr./min. Ten wysokoprężny 4-cylindrowy silnik generuje aż 500 Nm w zakresie 1600-2400 obr./min.
Z jednostką tą zblokowana jest automatyczna 9-stopniowa przekładnia 9G-TRONIC, która w normalnej jeździe sprawdza się bardzo dobrze a w razie potrzeby można użyć łopatek przy kierownicy.

Testowy Mercedes-Benz Marco Polo Horizon 300d doposażono w napęd 4MATIC, który na pewno polepsza trakcję na śliskim asfalcie czy nieutwardzonej drodze, ale nie pchałbym się takim campervanem na jakieś bardziej niedostępne miejscówki.
I dochodzimy tutaj do kwestii masy własnej. Pojechałem na wagę sprawdzić, ile waży takie Marco Polo Horizon 300d i wyszło, że blisko 2600 kg przy 3200 kg DMC. I trochę to czuć przy ostrzejszym hamowaniu z większych prędkości lub podczas dynamiczniejszej jazdy po zakrętach.

Nie oznacza to, że testowe auto kiepsko hamowało czy nie dawało frajdy z jazdy. Wręcz przeciwnie, ale jednak spora masa własna sprawia, że dwa razy trzeba się zastanowić przed wjazdem na podmokły teren, gdzie wjechać by można, ale czy po przejściu burzy będzie dało się z powrotem wyjechać?
Dlaczego? Po pierwsze to nie jest żadna „wyprawówka” z blokadami międzyosiowego dyferencjału na oponach o terenowym bieżniku i zrobionym liftem zawieszenia. Po drugie… Ktoś chciałby jeździć po krzakach i topić w bagnach samochód warty cennikowo ponad 500 000 złotych.

Muszę jednak przyznać, że o ile spalanie w mieście potrafi przekroczyć lekko 10 litrów na „setkę”, to podczas naprawdę spokojnej jazdy na drodze ekspresowej udało mi się uzyskać wynik 6,2 l/100 km. Co prawda jechałem już sam, ale i tak to świetny wynik, jak na ważącego 2,6 tony na pusto campervana na 19-calowych kołach.
Cennik i wyposażenie
Najtańszy wariant Marco Polo Horizon 220d z tylnym napędem i silnikiem OM 654 o mocy 163 KM wyceniony jest w konfiguratorze na 327 558 zł brutto.
Seryjne wyposażenie obejmuje np. przednie i tylne czujniki parkowania oraz kamerę cofania, stalowe 17-calowe koła z kołpakami plastikowymi, DMC 3100 kg (za 3200 kg DMC trzeba dopłacić 1715 zł brutto), elektrycznie sterowane i podgrzewane oraz składane zewnętrzne lusterka czy układ klimatyzacji TEMPMATIC z regulacją półautomatyczną i nawiewem na tylną część kabiny.

Wariant 300d, czyli z jednostką o mocy 237 KM to wydatek 355 932 zł brutto. A w zasadzie od 355 932 zł brutto, bo prezentowany pojazd został mocno doposażony i jego katalogowa cena przekroczyła 500 000 zł brutto.
Testowy pojazd otrzymał opcjonalny kolor o nazwie „Biel kryształu górskiego” i – chociaż na pierwszy czy drugi rzut oka nie wygląda – to jest lakier metalizowany, który wymaga dopłaty 7371 zł brutto.
Idźmy dalej. Pakiet zimowy wymaga dopłaty 4785 zł brutto i obejmuje podgrzewane wycieraczki WET WIPER SYSTEM, podgrzewane siedzenia kierowcy i pasażera z przodu oraz podgrzewaną kierownicę.
Pakiet EASY-PACK wymaga dopłaty 13 607 zł brutto i oferuje on lewe i prawe elektrycznie sterowane drzwi boczne oraz elektrycznie sterowaną tylną klapę z oddzielnie otwieraną tylną szybą.
Mało? Pakiet Premium Plus to wydatek 23 049 zł brutto i obejmuje m.in. automatyczną klimatyzację THERMOTRONIC z przodu, system kamer 360° czy czarną skórzaną tapicerkę Lugano i 18-calowe obręcze ze stopów lekkich, jednak w przypadku widocznego na zdjęciach pojazdu zastosowano 19-calowe alufelgi za kolejne 2870 zł brutto z oponami w rozmiarze 245/45/R19.
Napęd na wszystkie koła 4MATIC to kolejne 21 530 zł brutto. I tak dalej i tak dalej…
Podsumowanie
Mercedes-Benz Marco Polo Horizon 300d to luksusowy i bardzo komfortowy minibus, który potrafi przewieźć wygodnie 7 osób.
Dobrze przyspiesza, 237-konny silnik potrafi mile zaskoczyć spalaniem na trasie, ale na polu namiotowym brakuje jednak szafek, półek i schowków.

No i oczywiście ceny, jak to w autach spod znaku trójramiennej gwiazdy, nie należą do niskich a i lista wyposażenia dodatkowego spokojnie pozwala na niemal podwojenie wartości takiego bazowego Marco Polo Horizon.
Jeżeli zatem nie potrzebujecie aż 7 miejsc a tylko 4, no i wolicie jednak mieć szafki i kuchnię w swoim kamperze, to można zainteresować się pełnoprawnym wariantem Marco Polo. Choć w takich pieniądzach to można znaleźć nową półintegrę, ale chyba nikt takim kamperem nie będzie codziennie rozwoził dzieciaków do szkoły i pchał się na parking pod Lidlem na szybkie zakupy 😉
Na koniec warto wiedzieć, że w lutym pojawiła się informacja o odświeżonej wersji Marco Polo, które swoją premiere będzie mieć na targach Caravan Salon w Düsseldorfie, które odbędą się w dniach od 28 sierpnia do 6 września 2026 roku.
Auto otrzymało zmodyfikowany namiot oferujący dodatkowe 10 cm przestrzeni nad głowa a Marco Polo HORIZON dostało w standardzie m.in. kurtynowe poduszki powietrzne od słupka A do D.
No i teraz cały proces produkcji odbywac się ma w zakładach Mercedes-Benz – baza, czyli pojazd w hiszpańskich zakładach w Vitorii a montaż modułu kamperowego odbywać się ma w niemieckim Ludwigsfelde.


























Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl




