Niemieccy policjanci zatrzymali w środę 16 września w Lüdenscheid (kraj związkowy Nadrenia Północna-Westfalia) zmierzający do Polski zespół pojazdów składający się z 3,5-tonowej autolawety ciągnącej na haku przyczepę.
Do zatrzymania doszło na ulicy Brunscheider Straße a w oficjalnym komunikacie padło stwierdzenie, że funkcjonariuszom „wystarczyło jedno spojrzenie pod spód, by stwierdzić, że dotarcie do celu byłoby kwestią czystego przypadku”.
Tylna część najazdu autolawety znajdowała się tak blisko jezdni, że mieściła się tam ledwo dłoń jednego z policjantów, co utrwalono na wideo, które podpinam poniżej.
Zespół pojazdów trafił na szczegółowe oględziny do stacji kontroli pojazdów, gdzie diagnosta stwierdził łącznie 39 usterek, z czego 14 stanowiło bezpośrednie zagrożenie i dyskwalifikowało pojazdy z ruchu po publicznych drogach.
Opony okazały się całkowicie zużyte, z widocznym już stalowym kordem a hamulec przyczepy nie działał w ogóle. Do tego diagnosta zauważył, że sprzęg był w tak fatalnym stanie, że przyczepa mogła się w każdej chwili odczepić od pojazdu ciągnącego.
Poza tym liczne zabudowa autolawety posiadała liczne pęknięcia elementów konstrukcyjnych, w tym ramy pomocniczej. Kontrola zakończyła się natychmiastowe wycofaniem pojazdów z ruchu a kierowcy zestawu i właścicielowi grożą teraz konsekwencje prawne, ale w komunikacie nie podano szczegółów.
Źródło zdjęć: Polizei




