Kierowca Movano zignorował policjantów. Teraz grozi mu do 5 lat

Kierowca Movano zignorował policjantów. Teraz grozi mu do 5 lat

Jadący za szybko kierowca Movano zignorował polecenia policjantów do zatrzymania, bo… spieszył się. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu w czwartek 24 kwietnia sprawdzali prędkości pojazdów na ulicy Mieszka I.

W pewnym momencie laserowym miernikiem prędkości „ustrzelili” dostawczego Opla Movano – furgon poruszał się z prędkością 88 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.

Policjanci wydali prowadzącemu busa polecenie do zatrzymania, lecz kierujący zignorował ich polecenia, więc funkcjonariusze od razu ruszyli za dostawczakiem.

Gdyby kierowca Movano zatrzymał się do kontroli ukarany by został wyłącznie mandatem karnym w wysokości 800 zł za przekroczenie prędkości o 31-40 km/h. Do tego na jego koncie pojawiłoby się 9 punktów karnych. Jednak teraz poza grzywną i punktami stanie też przed sądem za niezatrzymanie się do policyjnej kontroli.
Artykuł 178b Kodeksu karnego stanowi, że „Kto, pomimo wydania przez osobę uprawnioną do kontroli ruchu drogowego, poruszającą się pojazdem lub znajdującą się na statku wodnym albo powietrznym, przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych, polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego nie zatrzymuje niezwłocznie pojazdu i kontynuuje jazdę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

Ostatecznie z wykorzystaniem sygnałów świetlnych i dźwiękowych zatrzymali na ulicy Ofiar Firleja busa, którego prowadził 26-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Kierowca tłumaczył, że… nie zatrzymał się do kontroli, bo mu się śpieszyło.

Teraz przeciwko 26-latkowi prowadzone jest postępowanie i niebawem mężczyzna odpowie za swoje zachowanie przed sądem. Niezatrzymanie się do policyjnej kontroli jest bowiem przestępstwem, za który grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło zdjęć: Policja

Podziel się: