Ale patologia. Kierowca pomocy drogowej stracił prawo jazdy

Ale patologia. Kierowca pomocy drogowej stracił prawo jazdy

Zaczęło się od kolizji pojazdu pomocy drogowej z vanem no i wyszła niezła patologia. Ukarany został nie tylko sprawca, ale i poszkodowany.

We wtorek 18 marca w Wodzisławiu Śląskim na ulicy Pszowskiej doszło do kolizji drogowej z udziałem pojazdu pomocy drogowej z dostawczym Fordem Transitem Connectem.

Jednak sprawca odjechał z miejsca zdarzenia, więc kierujący furgonetką pojechał za sprawcą przekazując przez telefon informacje dyżurnemu o ich lokalizacji.

Ostatecznie kierowca Renault przewożący na płycie hydraulicznej koparkę został zatrzymany na terenie powiatu raciborskiego przez tamtejszych funkcjonariuszy „drogówki”, ale dalsze czynności przejęli już policjanci z komendy w Wodzisławiu.

Do kolizji pojazdu pomocy drogowej i dostawczego Forda Transita Connecta doszło po godzinie 8:00 rano w Wodzisławiu Śląskim.

Funkcjonariusze „drogówki” z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim ustalili, że 28-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju, który „otarł się” o vana, podobno nie wiedział, że spowodował kolizję.

Policjanci za spowodowanie kolizji drogowej ukarali kierowcę pomocy drogowej mandatem w wysokości 1100 złotych a na jego koncie znalazło się 10 punktów karnych. W trakcie czynności wydało się też, że pojazd pomocy drogowej nie ma ważnych badań technicznych, więc zatrzymany został dowód rejestracyjny ciężarowego Renault.

Ponadto 28-latek nie rejestrował czasu pracy kierowcy, za co został ukarany kolejnym mandatem w wysokości 2000 złotych a policjanci, zgodnie z obowiązującym od 1 stycznia 2022 roku prawem, zatrzymali też jego prawo jazdy na okres 3 miesięcy.

Kierujący lawetą nie okazał też „wykresówek” z analogowego tachografu powyżej 15 dni od dnia kontroli, za co otrzymał kolejny mandat w wysokości 1500 złotych.

Co ciekawe, mandatem ukarany został także poszkodowany w kolizji 37-letni mieszkaniec Wodzisławia Śląskiego.

Kolizja na szczęście nie była poważna i dzieci jadące bez fotelików furgonetką nie odniosły żadnych obrażeń, ale nieodpowiedzialny ojciec ukarany został mandatem karnym przewidzianym w taryfikatorze.

Prowadzący Forda Transita Connecta przewoził bez fotelików ochronnych dwójkę swoich dzieci, które miały poniżej 150 cm wzrostu, za co ukarany został grzywną w wysokości 300 złotych oraz 10 punktami karnymi.

Warto sobie uzmysłowić, że na szczęście doszło w tym wypadku do niegroźnej „obcierki”, ale jak skończyłoby się poważniejsze zdarzenie?

Źródło zdjęć: Policja

Podziel się:
1

Odpowiedzi

Napisz tu swoją opinię

  1. wilcynieludzie

    ten Załupek z ciężarowego zatrzymałby się, dałby się spisać poszkodowanemu i byłby do przodu 5kPLN i zachowałby uprawnienia… a tak uciekł, zmusił poszkodowanego do wezwania Polucji i stało się to co się stać miało… Wygrał Kapitan Państwo, porządzi za te kilka tysi parę sekund.

Komentarze zamknięte.