Zaczęło się od kontroli celno-skarbowej, która stwierdziła, że Trafic jest niesprawny. Skończyło się wezwaniem policji i wnioskiem o do sądu.
We wtorek 2 września około godz. 16:00 przy ulicy Pakoskiej w Inowrocławiu funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zatrzymali do sprawdzenia Renault Trafic.
W trakcie czynności okazało się, że furgon nie powinien w ogóle poruszać się po drodze a jego kierowca siadać za kierownicę.
Wezwani na miejsce inowrocławscy policjanci „drogówki” ustalili, że dostawczak ma m.in. pęknięty klosz lewego reflektora, brak świateł mijania oraz pozycyjnych za co zatrzymany został dowód rejestracyjny auta.

Do tego funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu stwierdzili, iż 23-letni mieszkaniec Torunia nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdu z uwagi na przekroczony limit punktów karnych.
W związku z tym policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny za bagatelizowanie bezpieczeństwa i zły stan techniczny „blaszki”. Do tego za jazdę pomimo cofniętych uprawnień, 23-latek będzie miał prowadzone osobne postępowanie karne.
Źródło zdjęć: Policja



