Test: Citroën ë-Jumpy – z baterią 50 kWh (wideo, zdjęcia)

Test: Citroën ë-Jumpy – z baterią 50 kWh (wideo, zdjęcia)

Przy okazji przyszły klient powinien wiedzieć, że koncern Stellantis daje 8-letnią gwarancję na baterie lub do przebiegu 160 000 kilometrów albo, kiedy zestaw akumulatorów oferować będzie mniej niż 70% swojej pierwotnej wydajności.

Zobacz też: 40 elektrycznych Nissanów e-NV200 we flocie InPost

Przykładowe trzy zrzuty ekranu aplikacji MyCitroën pokazują, jakie informacje potrafi przekazać auto swojemu użytkownikowi na wyświetlaczu jego smartfona.

Warto też wspomnieć o darmowej aplikacji mobilnej MyCitroën, która poprzez smartfona umożliwia sprawdzenie stanu ładowania pojazdu czy pozwala zlokalizować samochód, włączyć zdalnie ogrzewanie pojazdu a także sprawdzić przebieg lub aktualny zasięg oraz to czy w danym momencie jest podłączony do ładowarki.

Samo pobranie i sparowanie smartfona z autem trwa może z 20 minut, ale zdarzało się, że aplikacja np. pokazywała miejsce postoju ë-Jumpy z poprzedniego dnia.

Podczas testu zdarzyło się też, że w środku nocy, kiedy furgon był podpięty do ładowarki nastąpiła awaria przyłącza prądu.

Na szczęście wychwyciłem ten fakt całkiem przypadkiem spoglądając na aplikację, bo żaden alert o nieplanowanym przerwaniu ładowania nie przychodzi.

Dzięki temu udało się w porę zareagować, aby następnego dnia z pełną baterią pojechać odstawić testowe auto do parku prasowego w Warszawie – wtedy też po raz kolejny przydała się stacja szybkiego ładowania GreenWay!

Citroën ë-Jumpy: cennik i wyposażenie

Dotykowy 7-calowy ekran współpracuje z aplikacjami Apple CarPlay i Android Auto. Szybkość działania jest poprawna, ale jakość wyświetlacza pozostawia nieco do życzenia.

Według polskiego konfiguratora ceny ë-Jumpy z baterią o pojemności 50 kWh w wariancie nadwozia M zaczynają się od 139 400 zł netto/171 462 zł brutto.

W tej ofercie otrzymamy furgon w niemetalizowanym lakierze Blanc Banquise z czarnymi zderzakami, poduszką powietrzną kierowcy, wspomaganiem kierownicy i 16-calowymi stalowymi kołami.

Prezentowany egzemplarz doposażony został w pakiet Driver (13 800 zł netto/16 974 zł brutto) obejmujący m.in. składane elektrycznie zewnętrzne lusterka, manualną klimatyzację, koło zapasowe z pełnowymiarową felgą, tempomat z ogranicznikiem prędkości, przednie i tylne czujniki parkowania czy podwójną poduszkę bezpieczeństwa pasażera z możliwością jej wyłączenia.

Dodatkowo auto doposażono w płatne opcje, jak np. automatyczną klimatyzację (1300 zł netto/1599 zł brutto), skórzaną kierownicę (650 zł netto/799 zł brutto) czy alarm (2200 zł netto/2706 zł brutto).

Podsumowanie

Citroën ë-Jumpy w wersji o długości M i z baterią 50 kWh powinien sprawdzić się w typowo miejskiej jeździe. Dla niektórych potencjalnych klientów znacznym mankamentem będzie ograniczona realna ładowność oraz zasięg. I w tym momencie i na tych polach żaden dostawczy elektryk nie może konkurować ze spalinowymi „blaszkami” z wysokoprężnym silnikiem pod maską.

Z drugiej strony taki van na prąd to brak konieczności wymiany oleju z filtrami oleju, powietrza czy paliwa. Nie trzeba dbać o DPF-a, układ AdBlue, ani nie doświadczymy nigdy problemów z EGR-em i turbospreżarką. Dochodzą do tego korzyści w postaci darmowego parkowania w płatnych strefach czy legalna jazda buspasami (do końca 2025 roku).

Oczywiście dużo zależy od warunków atmosferycznych i temperatury a także od umiejętności samego kierowcy. Mnie z dystansu 570 kilometrów (z czego 180 km to trasa szybkiego ruchu) udało się „wykręcić” zużycie energii na poziomie 18,8 kWh/100 kilometrów.

Jeżeli przyjąć, że w Polsce 1 kWh kosztuje 0,69 – 0,78 zł, to koszt przejechania 100 kilometrów oznacza wydatek 12,98 zł – 14,66 zł. Dla porównania, gdyby taki Jumpy napędzał 2-litrowy turbodiesel spalający na „setkę” 8 litrów, to koszt pokonania takiego samego dystansu oscylowałby w granicach 46,32 zł (przy cenach za ON 5,79 zł).

No i na koniec cena. Siłę argumentu wysokiego kosztu zakupu może znacznie osłabić dotacja na elektryczne pojazdy dla firm – sięgać ma do 70 000 złotych. Podobno program dopłat wystartować ma już niebawem! Tylko, czy Polacy są mentalnie przygotowani do wejścia w erę elektromobilności?

Podziel się: