Reklama
Iveco

 

Części prototypu dostawczego Mercedesa w polskiej “dziupli”

Części prototypu dostawczego Mercedesa w polskiej “dziupli”

Policjanci wraz z funkcjonariuszami Straży Granicznej odzyskali części prototypu dostawczego Mercedesa w polskiej dziupli – zatrzymano 5 osób z Podkarpacia.

Wszystko zaczęło się od informacji, że na terenie powiatu ropczycko-sędziszowskiego odbywa się handel częściami samochodowymi nieznanego pochodzenia.

W trakcie działań operacyjnych policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, którzy specjalizują się w zwalczaniu przestępczości samochodowej przy wsparciu Zespołu Przeciwdziałania Przestępczości Samochodowej Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, wytypowali trzy adresy, gdzie mogą znajdować się tzw. “dziuple”.

Zobacz też: Test Mercedesa Sprintera III 314 CDI – z napędem FWD (wideo, zdjęcia)

Po wkroczeniu funkcjonariuszy na teren wytypowanych posesji odkryto m.in. ogromne ilości części samochodowych, a do ich przewiezienia potrzeba było aż 8 ciężarówek.

Polscy policjanci, strażnicy graniczni oraz wspierający ich funkcjonariusz policji austriackiej (pełni służbę w bieszczadzkiej placówce przygranicznej w ramach operacji Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej FRONTEX) ustalili wstępnie, że zabezpieczone podzespoły oraz części samochodowe mogą pochodzić z blisko 100 zdemontowanych pojazdów.

Zidentyfikowano już blisko 40 pojazdów, które skradzione zostały na terenie Europy, w tym w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Włoszech.

Zobacz też: „Dziupla” ze skradzionymi Sprinterami – dwie osoby z zarzutami

Wśród skradzionych podzespołów były bardzo cenne dla Mercedesa części z prototypowego samochodu testowego, o czym powiadomiono przedstawicieli koncernu.

Najprawdopodobniej chodzi o najnowsze wcielenie Sprintera, który w polskich salonach pojawić się ma dopiero w czerwcu.

W ramach działań zatrzymano 5 osób z powiatu ropczycko-sędziszowskiego w wieku od 28 do 42 lat. Trzech z nich – dwóch 34-latków oraz 42-letni mężczyzna – już usłyszało zarzuty paserstwa. Teraz grozi im do 5 lat więzienia. Prokurator Rejonowy w Ropczycach zastosował wobec podejrzanych policyjny dozór, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe.

Źródło zdjęć: Policja Podkarpacka

Komentarze